autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: MAG
liczba stron: 528
moja ocena: 8/10
Chyba każdy czytelnik Darów Anioła, po dojściu do ostatniej dostępnej części, miał ochotę na drugą serię pani Clare, a mianowicie Diabelskie Maszyny. Mechaniczny anioł to pierwsza część tej trylogii.
Po śmierci ciotki Tessa Gray wyjeżdża do Anglii, gdzie mieszka i pracuje jej brat. Jednak po dotarciu na miejsce nastolatka trafia w ręce dwóch nietypowych sióstr, które odkryją przed nią jej magiczną moc.
Nastolatka pozna nowy świat, pełen niebezpieczeństw, którym będzie musiała stawić czoła.
Z przykrością muszę stwierdzić, że kolejna seria Cassandry Clare nie jest równie dobra, co Dary Anioła. Autorka powtarza stare schematy - dziewczyna posiadająca moc, o której nie wiedziała i na dodatek dowiaduje się, że jej prawdziwy ojciec, tak naprawdę jej ojcem nie jest - znajome? Bardzo!
Oprócz tego, moim zdaniem, sporawych rozmiarów minusu, autorce należy się ogromny plus za pomysł ze zmechanizowanymi postaciami - wampiry i wilkołaki są wszędzie, ale tylko w trylogii Diabelskie Maszyny można znaleźć mechaniczne potwory, które z pozoru wyglądają jak ludzie - tylko z pozoru.
Styl autorki dalej sprawia, że książkę czyta się w zawrotnym tempie, oczywiście zdarzają się zarówno momenty nudniejsze, jak i takie, które zapierają dech w piersiach.
Mechaniczny anioł, pomimo potknięć autorki jest książką naprawdę bardzo dobrą, powieść posiada to, czego szukam w książkach - akcję, charakterystyczne postacie, tajemnicę i to wszystko oczywiście doprawione szczyptą romansu. Polecam każdemu!
Kimkolwiek jesteś, mężczyzną czy kobietą, osobą silną czy słabą, zdrową czy chorą... Wszystkie te rzeczy liczą się mniej niż to, co masz w sercu. Jeśli masz duszę wojownika, jesteś wojownikiem. Te inne rzeczy to szkło, które otacza lampę, a ty jesteś światłem w środku. Właśnie w to wierzę.




















