Content

Szukaj w blogu

środa, 21 sierpnia 2013

Wakacje w Winter Harbor.

tytuł: Mroczna toń
autor: Tricia Rayburn
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie/Publicat
liczba stron: 390
moja ocena: 8/10

Ostatnia część trylogii Syreny zapowiadała się równie tajemniczo co poprzednie, musiałam sięgnąć po nią, kiedy za sobą miałam już Syrenę i Głębię.
Vanessa po zakończeniu roku szkolnego wakacje zamierza spędzić z rodzicami w Winter Harbor, gdzie kupili nowy dom. Pomaga swojej przyjaciółce prowadzić restaurację oraz stara się, ponownie zwrócić na siebie uwagę Simona, jej byłego chłopaka. Jednak spokojne życie szybko się kończy, kiedy w miejscowości znów dochodzi do morderstwa.
Z przykrością muszę stwierdzić, że ostatnia część trylogii jest najsłabsza, ale to nie oznacza, że jest zła, jest wręcz bardzo dobra, niestety nie zachwyciła mnie tak, jak jej poprzedniczki. Nie zabrakło w niej tego, co można było znaleźć w innych tomach - zagadki, wątku miłosnego oraz akcji. Niestety tego ostatniego było mniej niż w poprzednich książkach z cyklu, przez co powieść czytało się nieco wolniej. Na szczęście kilka ostatnich rozdziałów sprawiło, że trudno było się oderwać od Mrocznej toni.
W tej części odkrywamy z Vanessą i jej przyjaciółmi już ostatnią tajemnicę oraz poznajemy kolejnych wrogów, którzy stają jej na drodze.
Serię Syreny zdecydowanie polecam, patrząc na całokształt zasługuje na dziewiątkę z małym minusem, myślę, że zachwyci ona jeszcze niejedną czytelniczkę. Naprawdę warto zapoznać się z całym cyklem.

Jeśli nie widzisz czegoś każdego dnia, to wcale nie znaczy, że wymazujesz to z pamięci.

A wy czytaliście tę książkę?

49 komentarze:

  1. W sumie ta seria zbiera całkiem wysokie noty, a ja ją sobie odpuściłam... może powinnam zmienić zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zmień zdanie! : )

      Usuń
    2. Ja też odpuściłam, w sumie bez powodu. :(

      Usuń
    3. Ja jeszcze nawet nie zaczęłam :<

      Usuń
    4. Ja mam od dawna w planach I i II część :)

      Usuń
    5. Ja również, ale w bibliotece ich nie ma ;/ a z zakupami się wstrzymuję

      Usuń
  2. Mam ochotę na całą serię. Według mnie jest bardzo oryginalna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania - rzadko spotyka się powieści o syrenach, a to nawet całkiem interesujący motyw w literaturze.

      Usuń
    2. Tez tak myślę, nie jest to oklepany motyw, jak np. wilkołaki czy wampiry :P

      Usuń
  3. Chciałabym zapoznać się z tą serią. Widziałam pierwszą część w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei natknęłam się na I część w księgarni, ale jednak zdecydowałam się poszukać najpierw w internecie.

      Usuń
    2. Może na wymianach na LC?

      Usuń
  4. Nie, nie czytałam tej książki, bo nawet nie wiedziałam, że takowa w ogóle istnieje. Może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie zaczęłam tej serii, a szkoda, bo zapowiada się na prawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety jak większość nie miałam okazji tej serii przeczytać. Jednak mam nadzieję to w końcu zrobić, bo wydaje się być naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie dokładnie to samo ;) ale na pewno przeczytam

      Usuń
  7. Bardzo polubiłam tę trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już przy poprzednich częściach tej serii wyraziłaś swoją chęć, żeby ją poznać i w dalszym ciągu utrzymuje swoje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chcę przeczytać tę serię ; D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna książka, której zupełnie nie kojarzę. A chyba warto to zmienić jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - wiele książek umyka naszej uwadze, ale dzięki takim blogom mamy okazję je odnaleźć i po nie sięgnąć ;) Z pewnością warto zmienić zdanie.

      Usuń
  11. Coś mi się obiło o uszy chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam, że kiedyś przechadzając się między półkami biblioteki natrafiłam na pierwszą część i z powodu reakcji koleżanki w postaci śmiechu, gdy przeczytała zapowiedź, wsadziłam ją do koszyka i w domu odrazu się za nią wziełam. Przy następnym spotkaniu od razu jej powiedziałam, co straciła nie wypożyczając "Syreny". I za każdym razem, gdy tylko znalazłam się w bibliotece od razu pytałam, czy nie pojawiła się kolejna część, bo niestety z moimi funduszami było kiepsko. Na szczęście niedawno udało mi się ukończyć cały cykl i jestem zadowolona. Mimo, że nie jest górnych lotów, to całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pozytywną opinie, coraz bardziej się przekonuję :D

      Usuń
    2. No, no - po takiej opinii nic tylko szybko przeczytać! :) U mnie też nieciekawie z funduszem książkowym, ale jakoś trzeba będzie znaleźć środki, bo biblioteka takich pozycji nie oferuje, a szkoda.

      Usuń
    3. no właśnie, fundusze... Jak tylko takowe się znajdą, na pewno kupię, jeśli nie, to pozostają wymiany.

      Usuń
  13. Poluję na pierwszą część w bibliotece :) Mam nadzieję, że i mi seria przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja równiez, niedlugo powinna pokazac sie chociaz pierwsza czesc ;)

      Usuń
    2. U mnie się niestety nie pokazała, ale zdecydowałam się na zakup :)

      Usuń
    3. U mnie tez niestety jej nie uświadczysz.

      Usuń
  14. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile blog.
    Więcej u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przeczytałam fragmentu Twojej recenzji, w której piszesz o treści, a to dlatego, że cała trylogia jeszcze przede mną. Kiedyś zaczęłam czytać pierwszy tom, i choć przerwałam, to i tak mam nadzieję, że wkrótce po raz kolejny po niego sięgnę i przeczytam wszystkie części z tej serii. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam część pierwszą i przyznam, że mnie trochę rozczarowała. Liczyłam na coś więcej, a sam syreni motyw mi nie podpasował, ale nie lubię nie kończyć serii wiec na pewno przeczytam całość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w niej ci się nie podobało? Styl autorki? Historia? Czy może wgl syreny? :)

      Usuń
    2. Myślę, że nie każdemu może spodobać się ta powieść co nie powinno zniechęcać innych.

      Usuń
    3. Zawsze są inne gusta, o jakiej książce by nie mówiono. Ja proponuję zapoznanie sie z ogólną oceną na LC :)

      Usuń
  17. Hmm, może sięgnę po tę książkę szybciej, niż planowałam, skoro taka świetna.
    Recenzja niezła, ale polecałabym rozpisanie się w niektórych tematach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo czytałam o tej serii, a jakoś nigdy nie miałam okazji przeczytać. Jeżeli znajdę trochę czasu to chętnie przeczytam "Syrenę" :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno przeczytam. Na pewno całą serię przeczytam. Tylko jak trafię na jakieś promocje na nie :) . Ładna okładka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będzie się dało zakupić całą trylogię w promocji, wtedy bym skorzystała :)

      Usuń
  20. Ja nigdy nie brałam tych książek pod uwagę, a może właśnie powinnam. Może byc ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Każda książka niesie ze sobą nową opowieść, także uważam, że warto prawie po każdą sięgać i zatapiać się w nowych "światach" :)

      Usuń
    2. Nie ma takiej ksiązki, po którą nie warto byłoby sięgnąć - dopiero gdy sami mamy okazję naocznie się przekonać co to za pozycja, możemy obiektywnie ocenić.

      Usuń
  21. Tak się już czasem zdarza, że ostatnia część trylogii nie ma już w sobie tyle mocy, co dwie pierwsze, ale mimo to chce się ją przeczytać no bo jak tu nie zakończyć rozpoczętej trylogii? :) No i oczywiście - cudowna okładka, tak jak w poprzednich częściach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wszystkie okładki są wręcz magiczne :)

      Usuń
  22. Ja mam w planach zakup w promocji, wymianę na LC, ewentualnie ebooka. :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie bloga. : )
Jeżeli zostawisz po sobie ślad na pewno Cię odwiedzę.

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście