autor: Kerstin Gier
wydawnictwo: Egmont
moja ocena: 8/10
Książkę miałam w planach już od jakiegoś czasu, niestety dopiero niedawno udało mi się ją zdobyć w bibliotece. Po tylu zachwytach, jakie czytałam i słyszałam spodziewałam się rewelacyjnej powieści.
Gwendolyn odkrywa niespodziewanie, że jest posiadaczką genu podróży w czasie. Jest ona ostatnim z dwunastu podróżników, bardzo istotnym w bractwie. Dziewczyna wraz z Gideonem ma wypełnić niebezpieczną misję.
Czerwień rubinu jest bardzo lekką powieścią pisaną z perspektywy głównej bohaterki - Gwen. Czyta się ją naprawdę szybko. Książkę oceniam jako bardzo dobrą, ponieważ jednak czegoś mi w niej zabrakło, by nazwać ją rewelacyjną. Jak dla mnie trochę zbyt wolno się rozwijała, nie była co prawda przez to nudna, bo sposób w jaki pisze autorka jest bardzo przyjemny i ciekawy, ale mimo to przydałoby się nieco więcej akcji. Moim zdaniem jest to lektura w sam raz na wakacje, na mnie czeka jak na razie druga część Trylogii czasu, jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów.
A wy czytaliście tę książkę?

