Content
Szukaj w blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller. Pokaż wszystkie posty
Autor:
martha wayfarer
16
komentarze
Etykiety:
9/10,
David Hewson,
Dochodzenie 2,
kryminał,
sensacja,
thriller,
Wydawnictwo Marginesy
Kolejne śledztwo komisarz Lund
autor: David Hewson
wydawnictwo: Marginesy
liczba stron: 700
moja ocena: 9/10
Gedser, miasteczko położone na samym koniuszku duńskiej wyspy Falster. To tutaj przesiaduje i pracuje teraz Sarah Lund. Po rozwikłaniu sprawy morderstwa nastolatki Nanny Birk Larsen została usunięta z komendy głównej w Kopenhadze, by pełnić służbę w straży granicznej. W Kopenhadze zostawia rodzinę, dom, wspomnienia. Odcina się od dotychczasowego życia, ale nie na długo. W stolicy dochodzi bowiem do brutalnego morderstwa, ginie adwokat Anne Dragsholm. Lennart Brix, głowa komendy głównej w Kopenhadze jest przekonany, że to właśnie Lund potrzeba by rozwikłać tę zagadkę. Wkrótce na posterunku w Gedser zjawia się Ulrik Strange, który ma namówić komisarz do powrotu. Decyzja nie zapada od razu, jednak perspektywa wyrwania się z przestarzałego posterunku i nudnej pracy przy służbie granicznej wydaje się Lund wyjątkowo kusząca. A poza tym ta kobieta to istny wulkan energii i emocji, a wewnętrzne pragnienie dedukcji popycha ją do podjęcia wyzwania. Komisarz wyrusza więc do Kopenhagi i rozpoczyna śledztwo. Śledztwo, którym kieruje na swoich warunkach i mimo wyjątkowo wielu tajemnic doprowadza do końca. Śledztwo, które jest tak zawiłe i skomplikowane a jednocześnie tak wciągające i szokujące, że nie sposób się oderwać. Czytając dochodzenie przenosimy się w świat intryg i zagadek, głęboko skrywanych tajemnic, usytuowanych na wielu płaszczyznach. Podążając za bohaterami stajemy się świadkami coraz to nowszych i zaskakujących zdarzeń.
Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, bo odkrywanie samemu każdego najmniejszego detalu, podczas lektury sprawia niesamowitą przyjemność.
Oto krótki przegląd miejsc i światów, w które poprowadzą was ślady zbrodni:
Kopenhaga - Park Pamięci Mindelunden, przywiązane do słupa zmasakrowane zwłoki adwokat Anne Dragsholm.
Afganistan - wojna, mieszkanie cywilów, działania duńskich sił zbrojnych, tragiczna historia, którą znają tylko jej świadkowie, znają, ale tak naprawdę nie do końca są świadomi co tak naprawdę się wydarzyło.
Scena polityczna Danii - wybór nowego ministra sprawiedliwości, debata nad wprowadzeniem ustawy antyterrorystycznej, tajemnicze kontakty byłego ministra z ofiarą morderstwa.
Świat wojskowy - życie w koszarach, rodzina wobec wojny, wojny, która odczłowiecza, powoduje niezrozumienie, niszczy wszystko co najcenniejsze.
Dochodzenie 2 to powieść kryminalna, która jest w stanie zadowolić nawet najbardziej zatwardziałego i krytycznego kryminoluba. Fabuła jest skonstruowana genialnie. Autor wciąga nas w intrygę zdarzeń, zaprasza do zagrania w grę, której pionkami są członkowie duńskich sił zbrojnych, a na mecie czeka ich morderca. Steruje poszlakami, poddaje nam pod nos rozwiązanie, ale dokonuje tego tak zręcznie, że szybko porzucamy myśl o podejrzanym jako mordercy, a kiedy na końcu uświadamiamy sobie jak blisko byliśmy rozwikłania zagadki, budzi się w nas niesamowita energia, zaskoczenie, która sprawia, że jeszcze trzymając książkę w rękach mamy ochotę krzyknąć : Wow, to było dobre!
Chylę czoła przed panem Davidem Hewsonem. Napisać tak dobry kryminał adaptując serial telewizyjny? Nie lada wyzwanie! A on tego dokonał - podwójnie (pierwsza część Dochodzenia była równie dobra!) i z powalająco dobrym efektem.
Kryminał dobry jest na każdą porę, dlatego jeśli zastanawiasz się nad wyborem lektury na chwilę wolnego - weekend, ferie, cokolwiek - nie wahaj się! Łap za DOCHODZENIE! I niech nie odstraszy cię duża objętość tej książki, bo po przeczytaniu tych kilkuset stron, będziesz chciał więcej i więcej.
"Śmierć była dziecku równie daleka, jak koszmar senny albo bajka. Ale tu, w tym odludnym parku w Osterbro, uwięzionym pomiędzy ruchem ulicznym a linią kolejową, leżała przyczajona niczym zgłodniałe widmo, kryjąc się w cieniach za nagrobkami i posągami, szepcząc nazwiska wycięte w zimnych kamiennych tabliczkach wmurowanych w ścianę."
Autor:
martha wayfarer
33
komentarze
Etykiety:
10/10,
Johan Theorin,
kryminał,
recenzja,
thriller,
Wydawnictwo Czarne,
Zmierzch
Sekrety ukryte we mgle
Tytuł: Zmierzch
Autor: Johan Theorin
wydawnictwo: Czarne
liczba stron: 453
moja ocena: 10/10
Olandia. Wyspa położona na Morzu Bałtyckim u wschodnich granic południowej Szwecji. Jesienią, gdy na zimne wychłodzone podłoże wyspy, napływają masy ciepłego powietrza, tworzą się tutaj gęste mgły. Szarobura masa, rozciąga się ponad powierzchnią ziemi, przykrywając swym bezmiarem, niczym puchową kołdrą, całą przestrzeń. Nawet wytężając wzrok, nawet znając doskonale te okolice człowiek nie jest w stanie dostrzec wiele. Jest wrześniowy poranek. Pięcioletni Jens Davidsson wymyka się z gospodarstwa dziadków. Biegnie przez olandzki alvaret. W pewnym momencie traci orientację. Mgła przysłania mu drogę powrotną. I nagle wyrasta przed nim nieznajomy mężczyzna.
Mija 20 lat. Ślad po Jensie zaginął. Matka nadal nie może pogodzić się z utratą syna. Pamięć o dziecku, stale żywa, ciągle podsuwa inne scenariusze dotyczące wydarzeń z tamtej jesieni. Przejmująca rozpacz wpędza kobietę w depresję. Zamyka się w sobie, próbuje stać niewidzialna dla świata, odciąć od wszystkiego co ją otacza, ukojenia szuka w alkoholu. I nagle. Po 20 latach. Pojawia się nowy trop. Do domu starców, w którym przebywa jej ojciec, ktoś wysyła dziecięcy sandał. Poszukiwania ruszają na nowo.
”Zmierzch” to kolejny ze szwedzkich kryminałów, po który naprawdę warto sięgnąć! Książka od samego początku do końca trzyma w napięciu. I chłonie się ją zaskakująco szybko. Towarzyszyła mi w domu, w pociągu, w przerwie na zajęciach, cały czas miałam ją przy sobie i każdą wolną chwilę poświęcałam na czytanie, bo po prostu musiałam wiedzieć co dalej się wydarzy! Pełna niesamowitych zwrotów akcji i zawiłych relacji międzyludzkich, które tworzą sieć powiązanych ze sobą zależności i prowadzą do zupełnie niespodziewanego zakończenia. Dodatkowo autor zabiera nas w przeszłość. Lawiruje na granicy czasu, mącąc nam w głowach i nie pozwalając samemu rozwiązać zagadki zaginięcia małego chłopca. Ta książka to nie tylko doskonały kryminał, myślę, że docenią ją również fani thrillerów i powieści psychologicznych. To poruszająca historia rodziny, która przez dwadzieścia lat, stale próbuje wyjaśnić co stało się z małym Jensem. Rodziny wyczerpanej psychicznie, zagubionej. Rodziny, dla której tamtego jesiennego dnia świat się zatrzymał.
Gorąco polecam!
Autor: Johan Theorin
wydawnictwo: Czarne
liczba stron: 453
moja ocena: 10/10
Olandia. Wyspa położona na Morzu Bałtyckim u wschodnich granic południowej Szwecji. Jesienią, gdy na zimne wychłodzone podłoże wyspy, napływają masy ciepłego powietrza, tworzą się tutaj gęste mgły. Szarobura masa, rozciąga się ponad powierzchnią ziemi, przykrywając swym bezmiarem, niczym puchową kołdrą, całą przestrzeń. Nawet wytężając wzrok, nawet znając doskonale te okolice człowiek nie jest w stanie dostrzec wiele. Jest wrześniowy poranek. Pięcioletni Jens Davidsson wymyka się z gospodarstwa dziadków. Biegnie przez olandzki alvaret. W pewnym momencie traci orientację. Mgła przysłania mu drogę powrotną. I nagle wyrasta przed nim nieznajomy mężczyzna.
Mija 20 lat. Ślad po Jensie zaginął. Matka nadal nie może pogodzić się z utratą syna. Pamięć o dziecku, stale żywa, ciągle podsuwa inne scenariusze dotyczące wydarzeń z tamtej jesieni. Przejmująca rozpacz wpędza kobietę w depresję. Zamyka się w sobie, próbuje stać niewidzialna dla świata, odciąć od wszystkiego co ją otacza, ukojenia szuka w alkoholu. I nagle. Po 20 latach. Pojawia się nowy trop. Do domu starców, w którym przebywa jej ojciec, ktoś wysyła dziecięcy sandał. Poszukiwania ruszają na nowo.
”Zmierzch” to kolejny ze szwedzkich kryminałów, po który naprawdę warto sięgnąć! Książka od samego początku do końca trzyma w napięciu. I chłonie się ją zaskakująco szybko. Towarzyszyła mi w domu, w pociągu, w przerwie na zajęciach, cały czas miałam ją przy sobie i każdą wolną chwilę poświęcałam na czytanie, bo po prostu musiałam wiedzieć co dalej się wydarzy! Pełna niesamowitych zwrotów akcji i zawiłych relacji międzyludzkich, które tworzą sieć powiązanych ze sobą zależności i prowadzą do zupełnie niespodziewanego zakończenia. Dodatkowo autor zabiera nas w przeszłość. Lawiruje na granicy czasu, mącąc nam w głowach i nie pozwalając samemu rozwiązać zagadki zaginięcia małego chłopca. Ta książka to nie tylko doskonały kryminał, myślę, że docenią ją również fani thrillerów i powieści psychologicznych. To poruszająca historia rodziny, która przez dwadzieścia lat, stale próbuje wyjaśnić co stało się z małym Jensem. Rodziny wyczerpanej psychicznie, zagubionej. Rodziny, dla której tamtego jesiennego dnia świat się zatrzymał.
Gorąco polecam!
Autor:
Unknown
45
komentarze
Etykiety:
9/10,
Media Rodzina,
młodzieżowe,
Ransom Riggs,
recenzja,
thriller
Wszystko osobliwe.
tytuł: Osobliwy dom pani Peregrine
autor: Ransom Riggs
wydawca: Media Rodzina
liczba stron: 390
moja ocena: 9/10
Uwielbiam książki, które roztaczają w okół siebie oryginalny klimat, jedną z nich jest właśnie Osobliwy dom pani Peregrine. Powieść już na pierwszy rzut oka zachęciła mnie swoją tajemniczością, a kiedy przeczytałam opis, po prostu nie mogłam nie zabrać jej ze sobą do domu.
Jacob jest bardzo przywiązany do swojego dziadka, uwielbia spędzać z nim czas i słuchać jego opowieści o sierocińcu, w którym mieszkały niezwykłe dzieci. Tuż po nietypowej śmierci staruszka, chłopak wyrusza na walijską wyspę, żeby dowiedzieć się więcej o tym niesamowitym miejscu i sprawdzić, czy ono naprawdę istnieje.
Książka napisana jest przyzwoitym językiem, co sprawia, że czyta się ją całkiem przyjemnie. Akcja nakręca się już na pierwszych stronach, więc trudno byłoby się przy niej nudzić, od początku autor buduje napięcie i ciekawi czytelnika. Powieść jest wzbogacona o zdjęcia, które przykuwają wzrok, wywołują gęsią skórkę, ale co najważniejsze przybliżają odbiorcy postacie przedstawione w powieści. Książka jest bardzo dopracowana pod względem graficznym. Muszę przyznać, że po lekturze spodziewałam się czegoś zupełnie innego, jednak to, co zaserwował mi Ransom Riggs, wcale mnie nie zawiodło.
Osobliwy dom pani Peregrine to młodzieżowy thriller, w którym można znaleźć mnóstwo mrocznych, nadprzyrodzonych postaci oraz trzymającą w napięciu historię - jak dla mnie strzał w dziesiątkę!
Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości.
A wy czytaliście tę książkę?
autor: Ransom Riggs
wydawca: Media Rodzina
liczba stron: 390
moja ocena: 9/10
Uwielbiam książki, które roztaczają w okół siebie oryginalny klimat, jedną z nich jest właśnie Osobliwy dom pani Peregrine. Powieść już na pierwszy rzut oka zachęciła mnie swoją tajemniczością, a kiedy przeczytałam opis, po prostu nie mogłam nie zabrać jej ze sobą do domu.
Jacob jest bardzo przywiązany do swojego dziadka, uwielbia spędzać z nim czas i słuchać jego opowieści o sierocińcu, w którym mieszkały niezwykłe dzieci. Tuż po nietypowej śmierci staruszka, chłopak wyrusza na walijską wyspę, żeby dowiedzieć się więcej o tym niesamowitym miejscu i sprawdzić, czy ono naprawdę istnieje.
Książka napisana jest przyzwoitym językiem, co sprawia, że czyta się ją całkiem przyjemnie. Akcja nakręca się już na pierwszych stronach, więc trudno byłoby się przy niej nudzić, od początku autor buduje napięcie i ciekawi czytelnika. Powieść jest wzbogacona o zdjęcia, które przykuwają wzrok, wywołują gęsią skórkę, ale co najważniejsze przybliżają odbiorcy postacie przedstawione w powieści. Książka jest bardzo dopracowana pod względem graficznym. Muszę przyznać, że po lekturze spodziewałam się czegoś zupełnie innego, jednak to, co zaserwował mi Ransom Riggs, wcale mnie nie zawiodło.
Osobliwy dom pani Peregrine to młodzieżowy thriller, w którym można znaleźć mnóstwo mrocznych, nadprzyrodzonych postaci oraz trzymającą w napięciu historię - jak dla mnie strzał w dziesiątkę!
Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości.
A wy czytaliście tę książkę?
Autor:
Unknown
29
komentarze
Etykiety:
10/10,
Jolanta Kosowska,
Novaeres,
polscy autorzy,
recenzja,
thriller,
ulubione
Kim jesteś?
tytuł: Deja vu
autor: Jolanta Kosowska
wydawnictwo: Novae Res
moja ocena: 10/10
Od czasu założenia bloga coraz częściej zaczęłam sięgać po powieści polskich autorów. Tym razem dzięki Wydawnictwu Novae Res miałam okazję przeczytać Deja vu Jolanty Kosowskiej.
Książka opowiada historię Rafała, który wraca do kraju po emigracji. Wraz z powrotem jego życie zaczyna się zmieniać. Mężczyzna uświadamia sobie, że zna ludzi, których nie poznał, co więcej darzy ich ogromnymi uczuciami. W snach nawiedzają go wydarzenia, które wydają się znajome, jednak ich nigdy nie przeżył. Tłem całej historii są piękne opisy Wenecji.
Deja vu to tajemniczy thriller, który przekonał mnie, że warto częściej sięgać po dzieła rodzimych pisarzy!
Powieść powoli odkrywa przed czytelnikiem swoje tajemnice, budując napięcie. Muszę przyznać, że podczas jej lektury czułam przyjemny niepokój. Trudno było mi się oderwać od tej książki, pragnęłam poznać jej zakończenie - które mnie zaskoczyło, było dosyć nietypowe.
Dawno nie czytałam równie dobrej książki z tego gatunku - polecam ją każdemu, kto szuka ciekawej i wciągającej lektury.
A wy czytaliście tę książkę?
autor: Jolanta Kosowska
wydawnictwo: Novae Res
moja ocena: 10/10
Od czasu założenia bloga coraz częściej zaczęłam sięgać po powieści polskich autorów. Tym razem dzięki Wydawnictwu Novae Res miałam okazję przeczytać Deja vu Jolanty Kosowskiej.
Książka opowiada historię Rafała, który wraca do kraju po emigracji. Wraz z powrotem jego życie zaczyna się zmieniać. Mężczyzna uświadamia sobie, że zna ludzi, których nie poznał, co więcej darzy ich ogromnymi uczuciami. W snach nawiedzają go wydarzenia, które wydają się znajome, jednak ich nigdy nie przeżył. Tłem całej historii są piękne opisy Wenecji.
Deja vu to tajemniczy thriller, który przekonał mnie, że warto częściej sięgać po dzieła rodzimych pisarzy!
Powieść powoli odkrywa przed czytelnikiem swoje tajemnice, budując napięcie. Muszę przyznać, że podczas jej lektury czułam przyjemny niepokój. Trudno było mi się oderwać od tej książki, pragnęłam poznać jej zakończenie - które mnie zaskoczyło, było dosyć nietypowe.
Dawno nie czytałam równie dobrej książki z tego gatunku - polecam ją każdemu, kto szuka ciekawej i wciągającej lektury.
A wy czytaliście tę książkę?
Autor:
Unknown
37
komentarze
Etykiety:
10/10,
Angelfall,
fantasy,
FILIA,
młodzieżowe,
paranormal romance,
recenzja,
Susan Ee,
thriller
Aniele, stróżu mój...
tytuł: Angelfall
autor: Susan Ee
wydawnictwo: FILIA
moja ocena: 10/10
Anioły są wrogami ludzi, nie pomagają im, a zamiast tego sieją śmierć i zniszczenie. Penryn wyrusza w podróż, by uratować siostrę, jednak żeby jej misja się powiodła musi współdziałać z jedną z tych morderczych istot.
Piękna i momentami brutalna opowieść, która pokazuje jak wiele może zrobić człowiek dla kogoś, kogo kocha. Już przy pierwszych rozdziałach książka zaczęła mnie zachwycać, ponieważ nie dało się od niej oderwać. Niemal każdy z nich kończył się w taki sposób, że trudno byłoby odłożyć powieść nie przeczytawszy kolejnego. Anioły zostały ukazane jako potwory, nie mające uczuć, zaprzeczając wszelkim utartym do tej pory poglądom. Zaskoczyło mnie bardzo rozwinięcie tematu dotyczącego Page - siostry głównej bohaterki, które jednocześnie było drastyczne i wzruszające. Po przeczytaniu Delirium i Igrzysk śmierci, nie wierzyłam, że trafię jeszcze na równie dobrą książkę, ale na szczęście udało mi się przeczytać Angelfall i moim zdaniem jest ona równie rewelacyjna. Myślę, że każdemu miłośnikowi wcześniej wymienionych serii ta również przypadnie do gustu.
A wy czytaliście tę książkę?
autor: Susan Ee
wydawnictwo: FILIA
moja ocena: 10/10
Anioły są wrogami ludzi, nie pomagają im, a zamiast tego sieją śmierć i zniszczenie. Penryn wyrusza w podróż, by uratować siostrę, jednak żeby jej misja się powiodła musi współdziałać z jedną z tych morderczych istot.
Piękna i momentami brutalna opowieść, która pokazuje jak wiele może zrobić człowiek dla kogoś, kogo kocha. Już przy pierwszych rozdziałach książka zaczęła mnie zachwycać, ponieważ nie dało się od niej oderwać. Niemal każdy z nich kończył się w taki sposób, że trudno byłoby odłożyć powieść nie przeczytawszy kolejnego. Anioły zostały ukazane jako potwory, nie mające uczuć, zaprzeczając wszelkim utartym do tej pory poglądom. Zaskoczyło mnie bardzo rozwinięcie tematu dotyczącego Page - siostry głównej bohaterki, które jednocześnie było drastyczne i wzruszające. Po przeczytaniu Delirium i Igrzysk śmierci, nie wierzyłam, że trafię jeszcze na równie dobrą książkę, ale na szczęście udało mi się przeczytać Angelfall i moim zdaniem jest ona równie rewelacyjna. Myślę, że każdemu miłośnikowi wcześniej wymienionych serii ta również przypadnie do gustu.
A wy czytaliście tę książkę?
Autor:
Unknown
46
komentarze
Etykiety:
9/10,
fantasy,
młodzieżowe,
Publicat,
recenzja,
thriller,
Tricia Rayburn,
Wydawnictwo Dolnośląskie
Siła syreniego śpiewu.
tytuł: Syrenaautor: Tricia Rayburn
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
moja ocena: 9/10
Siostry - Vanessa i Justine, spędzają wakacje wraz z rodzicami w Winter Harobor. W trakcie rodzinnej kłótni zdenerwowana Justine wbiega z domu i udaje się nad urwisko, gdzie często spędzała czas z przyjaciółmi. Niebawem fale wyrzucają na brzeg jej ciało. Nie jest ona jednak jedyną ofiarą znalezioną w tym nadmorskim miasteczku, wkrótce na brzeg wypływają kolejne zwłoki - martwi mężczyźni, a każdy z nich ma twarz zastygłą w uśmiechu.
Powiem szczerze, po książce nie spodziewałam się żadnych rewelacji, myślałam, że będzie zwykłą przyjemną lekturą na wieczór, po prostu umili mi kilka chwil. Ale Syrena bardzo mnie zaskoczyła! Już na początku akcja zaczęła się rozkręcać, pojawiła się tajemnica, którą miałam ochotę odkryć jak najszybciej. Autorka zastosowała zabieg, który uwielbiam, kończyła rozdziały w kluczowych momentach, przez co nie mogłam się oderwać od lektury. Nie zabrakło także wąteku miłosnego. Dzięki tym czynnikom powieść dołączyła do grona moich ulubionych.
To, co jest napisane na okładce wcale nie jest kłamstwem, książka jest tajemnicza, romantyczna i pełna grozy. Już nie mogę się doczekać, by przeczytać kolejną część, jestem bardzo ciekawa, co nowego wymyśliła Tricia Rayburn w kontynuacji.
A wy czytaliście tę książkę?
Autor:
Unknown
47
komentarze
Etykiety:
8/10,
fantasy,
młodzieżowe,
Otwarte/Moondrive,
paranormal romance,
recenzja,
Tahereh Mafi,
thriller
Dotyk, który zabija.
tytuł: Dotyk Julii
autor: Tahereh Mafiwydawnictwo: Otwarte/Moondrive
moja ocena: 8/10
Julia
Powieść zdecydowanie wciąga w wir fantastycznych i niebezpiecznych zdarzeń. Jest pisana w specyficzny sposób, dzięki któremu możemy lepiej poznać uczucia bohaterki - bardzo podoba mi się ten pomysł autorki. Jednak po przeczytaniu tej książki czułam pewien niedosyt. Zakończenie niezbyt przypadło mi do gustu, ale jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie je Tahereh Mafi w kolejnej części. Mam nadzieję, że poradzi sobie z tym i ostatnie strony kolejnego tomu mnie zaszokują, a nie zawiedzie jak w tym przypadku. Książkę za całokształt oceniam jako bardzo dobrą, bo pomimo jednego minusu, nie nudziłam się przy niej ani przez moment i ze zniecierpliwieniem czekam na dalszą część.
A wy czytaliście tę książkę?
Autor:
Unknown
65
komentarze
Etykiety:
6/10,
fantasy,
młodzieżowe,
paranormal romance,
recenzja,
Stephanie Meyer,
thriller,
Wydawnictwo Dolnośląskie
Dwie dusze w jednym ciele.
tytuł: Intruz
autor: Stephanie Meyer
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
moja ocena: 6/10
Ziemia została zaatakowana przez niewidzialnego wroga, dusze zaczęły przejmować ludzkie ciała i umysły. Jedną z nich jest Wagabunda, rozpoczyna ona życie w ciele Melanie, która niestety nie jest łatwym żywicielem. Dziewczyna jest świadoma niebezpieczeństwa i nie zamierza łatwo się poddać.
Książka stała się ostatnio bardzo popularna, dzięki filmie na jej podstawie, który pojawił się w kwietniu na ekranach kin. Niemal wszędzie można było o niej przeczytać, a recenzje były w większości pozytywne, więc i ja postanowiłam zapoznać się z tą pozycją.
Powieść odrobinę mnie zawiodła, trzeba przyznać, że sam pomysł był oryginalny i obiecujący. Natomiast książka niestety momentami mnie nudziła, oczywiście znalazło się w niej też wiele ciekawych fragmentów, podczas których nie mogłam się oderwać, ale widocznie nie było ich wystarczająco dużo. Przy lekturze nie zabrakło także wzruszeń. Spoglądając na powieść po przeczytaniu mogę ocenić jaką tylko jako dobrą, nie bardzo dobrą, nie zachwycającą, po prostu dobrą.
A wy czytaliście tę książkę?
autor: Stephanie Meyer
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
moja ocena: 6/10
Ziemia została zaatakowana przez niewidzialnego wroga, dusze zaczęły przejmować ludzkie ciała i umysły. Jedną z nich jest Wagabunda, rozpoczyna ona życie w ciele Melanie, która niestety nie jest łatwym żywicielem. Dziewczyna jest świadoma niebezpieczeństwa i nie zamierza łatwo się poddać.
Książka stała się ostatnio bardzo popularna, dzięki filmie na jej podstawie, który pojawił się w kwietniu na ekranach kin. Niemal wszędzie można było o niej przeczytać, a recenzje były w większości pozytywne, więc i ja postanowiłam zapoznać się z tą pozycją.
Powieść odrobinę mnie zawiodła, trzeba przyznać, że sam pomysł był oryginalny i obiecujący. Natomiast książka niestety momentami mnie nudziła, oczywiście znalazło się w niej też wiele ciekawych fragmentów, podczas których nie mogłam się oderwać, ale widocznie nie było ich wystarczająco dużo. Przy lekturze nie zabrakło także wzruszeń. Spoglądając na powieść po przeczytaniu mogę ocenić jaką tylko jako dobrą, nie bardzo dobrą, nie zachwycającą, po prostu dobrą.
A wy czytaliście tę książkę?
Autor:
Unknown
60
komentarze
Etykiety:
10/10,
C.J. Daugherty,
młodzieżowe,
Otwarte/Moondrive,
recenzja,
thriller
W murach Cimmerii.
tytuł: Wybrani
autor: C.J. Daugherty
wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
moja ocena: 10/10
Książka zaciekawiła mnie jeszcze na długo przed premierą i wiedziałam, że muszę ją zdobyć. Kiedy już trafiła w moje ręce nie mogłam się doczekać, aż ją przeczytam, szczególnie, że z każdym dniem do sieci wpływały coraz nowsze i bardziej pochlebne recenzje.
Allie ma szesnaście i przechodzi trudny okres w swoim życiu - jej ukochany brat zaginął, a ona została po raz kolejny aresztowana. Rodzice dziewczyny postanawiają zapisać ją do szkoły z internatem. Nastolatka szybko zdaje sobie sprawę, że Cimmeria kryje w sobie wiele tajemnic.
W końcu przeczytałam tę powieść i szczerze powiedziawszy żałuję, że to zrobiłam, bo wolałabym mieć ją przed sobą. Z każdą przeczytaną kartką coraz bliżej było końca, a ja z jednej strony pragnęłam poznać zakończenie, ale z drugiej chciałam pozostać w murach tej tajemniczej szkoły jeszcze przez długi czas. Najbardziej ucieszył mnie fakt, że w całej historii nie było żadnej magii czy wampirów, była po prostu tajemnica i ludzie, którzy chcieli ją odkryć. Od Wybranych nie dało się oderwać, każdy rozdział kończył się w taki sposób, że od razu chciało się zacząć kolejny. Zniecierpliwiona czekam teraz na kontynuację.
A wy czytaliście już tę książkę?
autor: C.J. Daugherty
wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
moja ocena: 10/10
Książka zaciekawiła mnie jeszcze na długo przed premierą i wiedziałam, że muszę ją zdobyć. Kiedy już trafiła w moje ręce nie mogłam się doczekać, aż ją przeczytam, szczególnie, że z każdym dniem do sieci wpływały coraz nowsze i bardziej pochlebne recenzje.
Allie ma szesnaście i przechodzi trudny okres w swoim życiu - jej ukochany brat zaginął, a ona została po raz kolejny aresztowana. Rodzice dziewczyny postanawiają zapisać ją do szkoły z internatem. Nastolatka szybko zdaje sobie sprawę, że Cimmeria kryje w sobie wiele tajemnic.
W końcu przeczytałam tę powieść i szczerze powiedziawszy żałuję, że to zrobiłam, bo wolałabym mieć ją przed sobą. Z każdą przeczytaną kartką coraz bliżej było końca, a ja z jednej strony pragnęłam poznać zakończenie, ale z drugiej chciałam pozostać w murach tej tajemniczej szkoły jeszcze przez długi czas. Najbardziej ucieszył mnie fakt, że w całej historii nie było żadnej magii czy wampirów, była po prostu tajemnica i ludzie, którzy chcieli ją odkryć. Od Wybranych nie dało się oderwać, każdy rozdział kończył się w taki sposób, że od razu chciało się zacząć kolejny. Zniecierpliwiona czekam teraz na kontynuację.
A wy czytaliście już tę książkę?








