Content

Szukaj w blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
38 komentarze

Wakacje na greckiej wyspie.

tytuł: Greckie wakacje
autor: Alyson Noel
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
liczba stron: 225
moja ocena: 7/10

Greckie wakacje to nowa powieść Alyson Noel, autorki znanej z książek młodzieżowych. Lektura należy do nowego cyklu Wydawnictwa Dolnośląskiego - Uwaga Młodość, który, jak sama nazwa wskazuje, skierowany jest do młodszych czytelników, głównie nastolatków. Sięgnęłam po tę książkę z ciekawości, mając nadzieję na mile spędzony wieczór.

Colby zostaje wysłana przez rodziców do Grecji, do zwariowanej ciotki na całe wakacje. Dziewczyna ma zatrzymać się na małej wyspie, w domu pozbawionym internetu i telewizji. Czy nastolatka odnajdzie się w tym świecie i wytrzyma całe lato bez swoich znajomych?

Greckie wakacje to cienka książeczka idealna na jeden wieczór, czyta się ją w zawrotnym tempie. Dopiero zaczęłam powieść, a już byłam na ostatniej stronie! Lektura wciąga, jest napisana lekkim i bardzo prostym językiem. Opowiada zabawną ale i momentami wzruszającą historię siedemnastoletniej Colby.
W tej z pozoru lekkiej powieści można także znaleźć pouczenia. Lektura pokazuje, że nie należy oceniać ludzi po pozorach oraz nastawiać się od razu negatywnie, bo nieznane wcale nie musi znaczyć złe, a w miejscu, które wydaje się być nudne i puste, można odnaleźć nowe pasje i ludzi, których zapamięta się na całe życie.

Polecam każdej nastolatce, ale również starszym dziewczynom. Ta książka przyniesie wam nieco słońca w takie zimne dni jak ten i przypomni wakacje!

Cały trik polega na tym, żeby nauczyć się patrzeć sercem, a nie oczami.
59 komentarze

Sobotnie książkowe podróże: Nowy Jork

tytuł: Kocham Nowy Jork
autor: Isabelle Laflèche
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
liczba stron: 384
moja ocena: 7/10

Macie może ochotę na mały wypad...za ocean? Jeśli tak, to wszyscy na pokład! Zapinamy pasy i lecimy do Nowego Jorku!
Wsiadłam w Paryżu do samolotu razem z Catherine. I poleciałyśmy.
Na początku nie sądziłam, że się zaprzyjaźnimy. Catherine - wysoka, szczupła, niesamowicie ambitna prawniczka, obeznana w świecie mody... o czym ja, taki pospolity człowiek, miałabym z nią rozmawiać? Ale wkrótce jej życie tak mnie wciągnęło, że nie odstępowałam jej na krok.

Catherine dostaje ofertę pracy w Stanach i podejmuje wyzwanie. Rozpoczyna współpracę z firmą Edwards & White i z przerażeniem stwierdza, że bycie prawniczką w USA diametralnie się różni od pracy w Paryżu. Tysiące zleceń na minutę. Brak czasu na sen. Krytyka goni krytykę, a pochwały pojawiają się tak rzadko, że nikną gdzieś w ferworze wrażeń. Jakby tego było mało szalone serce każe jej wplątać się w romans, którego skutki mogę odbić się niekorzystnie na przyszłej karierze. Dzieje się, oj dzieje!  Towarzyszyłam jej w nowej pracy, wspólnie znosiłyśmy humorki nadętej szefowej, relaksowałyśmy się na imprezach, gdzie alkohol lał się strumieniami. Biegałyśmy po ulicach miasta mody, show biznesu, żółtych taksówek i Empire State Building. Robiłyśmy zakupy u Diora i wzdychałyśmy do pięknych prawników, ach.. jak przyjemnie  było oderwać się od codzienności i przenieść do świata, w którym nawet jeśli coś się komplikuje to i tak na koniec możemy odetchnąć głęboko jednym wielkim happy endem. Zwłaszcza teraz, kiedy pogoda za oknem raczej nie nastraja optymistycznie, listopadowa depresja jeszcze nas nie opuściła i potrzebujemy bardzo ale to bardzo uciec gdzieś daleko - podróż do Nowego Jorku razem z Catherine to idealne rozwiązanie. Książkę czyta się szybciutko, na weekend w sam raz. Pozycja raczej nie należy do ambitnych, ale czasem trzeba pozwolić swojemu mózgowi się rozerwać i zrelaksować przy czymś zupełnie lekkim! Chętnie wybiorę się z Catherine w podróż powrotną do Paryża. Spod pióra autorki Kocham Nowy Jork wyszła bowiem również druga część przygód młodej prawniczki zatytułowana Kocham Paryż!

A Wy wybralibyście się w taką podróż?
45 komentarze

Wybór należy do ciebie!

tytuł: Dziewczyna wchodzi do baru
autor: Helena S. Paige
wydawca: Wydawnictwo W.A.B.
liczba stron: 253
moja ocena: 7/10

Książki służą rozrywce, lecz nie zawsze, niektóre uczą, niektóre wzruszają. Ale czy kiedykolwiek mieliście okazję naprawdę pobawić się książką? Pierwszy raz trafiłam na powieść interaktywną, a że uwielbiam nowe doświadczenie, nie mogłam sobie odmówić przygody z tą lekturą!

Dziewczyna wchodzi do baru jest książką interaktywną, w której to czytelnik wybiera, co ma się dalej wydarzyć.
Umówiłaś się na wieczór z koleżanką, miałyście się spotkać w barze i spędzić czas we dwójkę. Jednak kiedy już dotarłaś na miejsce okazuje się, że twoja przyjaciółka nie da rady się pojawić, ale niejeden facet ogląda się za tobą, a ty masz ochotę zaszaleć w tę noc. Tylko którego przystojniaka wybierzesz?

Ale zabawa! Już od pierwszej strony książka mi się spodobała, autorki mówią prosto do czytelniczki i dają jej wybór. Niestety muszę przyznać, że byłam nieco zawiedziona, kiedy wybrałam pójście bez bielizny(nie żebym była aż taka odważna, ale skoro to tylko książka, to przecież można zaszaleć), ale mimo wszystko i tak musiałam założyć te fioletowe stringi.
Powieść czyta się w oka mgnieniu, nawet się nie obejrzałam, a już zaliczyłam(to słowo nie jest tutaj przypadkowe) pierwszą możliwość. I tu należą się wam wyjaśnienia -  Dziewczyna wchodzi do baru jest oczywiście książką z gatunku erotycznych.
Każda opcja przedstawiała kolejne zabawy łóżkowe bohaterki z innymi partnerami - zależnie od tego, który kandydat przypadł czytelniczce do gustu.
U mnie na pierwszy ogień poszedł rockman - całkiem miło spędziłam z nim wieczór, ale miał dosyć nietypowy fetysz...

Dziewczyna wchodzi do baru to lektura na jeden wieczór, która nie wnosi zbyt wiele do życia czytelnika, ale kto oczekuje tego po erotyku? Za to lektura daje wiele zabawy i zachwyca pomysłem. Nie żałuję, że sięgnęłam po tę powieść, bo świetnie spędziłam czas kierując losami bohaterki.
42 komentarze

Czy staw może być oceanem?

tytuł: Ocean na końcu drogi
autor: Neil Gaiman
wydawca: MAG
liczba stron: 215
moja ocena: 8/10

Czy którykolwiek fan Neila Gaimana mógłby sobie odmówić sięgnięcia po jego najnowszą powieść? Ja zdecydowanie nie mogłam. To nie było moje pierwsze spotkanie z tym autorem, muszę przyznać, że zauroczył mnie już pierwszą książką, jaką przeczytałam, a było to Nigdziebądź, na które przypadkiem trafiłam w bibliotece i po przeczytaniu opisu pomyślałam sobie "A czemu by nie spróbować?". Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z panem Gaimanem. A niedawno miałam okazję kontynuować ją, czytając Ocean na końcu drogi.

Lokator wynajmujący pokój w domu rodziców głównego bohatera kradnie samochód i popełnia w nim samobójstwo, jego czyn budzi pradawne moce. Wśród ludzi zaczynają pojawiać się tajemnicze stwory. Czy bohaterowi uda się przeżyć w tym złowrogim świecie?

Książka skierowana jest raczej do młodszych odbiorców - dzieci i młodzieży, ale nie oznacza to, że starszy czytelnik nie powinien po nią sięgać - wręcz przeciwnie! Powinien, ponieważ to bardzo dobra lektura. Neil Gaiman stworzył w niej piękny, a zarazem tajemniczy świat oraz nadał mu mroczną atmosferę. Do tego dodał charakterystycznych bohaterów i swój oryginalny styl, dzięki czemu stworzył nietypową i pełną przygód powieść.

Ocean na końcu drogi jest idealnym czytadłem dla tych małych, większych i największych! Moim zdaniem każdy znajdzie w niej coś dla siebie!

Lubiłem to. Książki były znacznie bezpieczniejszym towarzystwem od ludzi.

Czasami potwory to stworzenia, których ludzie powinni się bać, ale się nie boją.
40 komentarze

Sława, niebezpieczeństwo, miłość.

tytuł: Ostatnia spowiedź. Tom II
autor: Nina Reichter
wydawnictwo: Novae Res
liczba stron: 350
moja ocena: 7/10

Kolejna część romantycznej młodzieżówki, po którą sięgnęłam, ponieważ pierwsza książka naprawdę mnie zauroczyła i pomimo małych potknięć autorki, trudno byłoby nie przeczytać kontynuacji Ostatniej spowiedzi.
Czy drugi tom okazał się równie dobry, co pierwszy?

Bradin po postrzeleniu leży w szpitalu, stanu chłopaka nie można nazwać dobrym, lekarze marnie oceniają jego szanse.
Ally jest zrozpaczona, każdą chwilę spędza przy szpitalnym łóżku rockmana, z nadzieją, że jej ukochany wreszcie się obudzi.
Do akcji wkracza także była dziewczyna wokalisty - Violet, która dalej liczy, że Brade ponownie zwróci na nią uwagę.
.
Ostatnia spowiedź. Tom II zaczyna się naprawdę dobrze, książkę czyta się płynnie, momentami z przyspieszonym biciem serca. W trakcie lektury miałam wrażenie, że styl autorki nieco się poprawił i chociaż nie wiem, czy mogę to tak nazwać, zaryzykowałabym stwierdzenie, że nieco wydoroślał. Wraz ze stylem dojrzała też Ally, która w tym tomie stała się nieco mniej irytująca i nie obrażała się o wszystko - chociaż dalej zdarzały jej się dziwne humory. Mimo tego, że pod niektórymi względami kontynuacja Ostatniej spowiedzi okazała się lepsza od pierwszej części, jednak czytając ją miałam wrażenie, że Ninie Raichter zabrakło pomysłów na fabułę, przez co powieść momentami stawała się monotonna.
Liczyłam również, że seria ponownie zaskoczy mnie końcówką powieści - niestety w tym przypadku się zawiodłam.

Ostatnią spowiedź. Tom II polecam wszystkim, którzy przeczytali tom pierwszy, myślę, że pomimo niektórych błędów i niedoskonałości, warto będzie zapoznać się z dalszymi losami Ally i Bradina. Miejmy nadzieję, że autorka bardziej pozytywnie zaskoczy nas w ostatniej książce!

Zaufanie to cząstka duszy, którą oddajesz komuś w nadziei, że nadal pozostanie Twoja.
28 komentarze

Dziecko niechciane.

tytuł: Iluzja
autor: Barbara Tomaszewska
wydawnictwo: NovaeRes
liczba stron: 260
moja ocena: 7/10

Muszę przyznać, że rzadko sięgam po książki, które należą do gatunku powieści obyczajowych, przez co na początku podchodziłam do Iluzji z dystansem, ale lektura bardziej przypomina dramat niż typową obyczajówkę - a ten rodzaj bardzo lubię i staram się po niego sięgać, jeżeli tylko mam okazję.
Ola już od małego czuje, że jest niechcianym dzieckiem, niestety jest to prawdą, jej rodzice, czasem nieświadomie, a czasem z premedytacją pokazują dziewczynce, że jest dla nich zbędna w życiu.
Powieść już od pierwszych stron roztacza smutny, pełen cierpienia klimat. Pokazuje realia, w jakich żyje mała dziewczynka, rodzinny dom, który nie kojarzy się z ciepłem ani miłością, lecz niechęcią i smutkiem. Autorka pisze bardzo realistycznie, nie koloryzuje, pokazuje czytelnikowi szary świat, do którego można wejść i go poznać, ale w którym nikt nie chciałby zamieszkać. Książka ze względu na klimat i depresyjny nastrój nie jest koniecznie odpowiednia do czytania jesienią, ale myślę, że warta jest uwagi niejednego czytelnika!

Mając w swych oczach odłamki lodu dziewczynka nie mogła płakać, a szkoda, , ponieważ jedynie jej łzy mogły zmiękczyć serce Królowej.

A wy czytaliście tę książkę?
54 komentarze

Dwa światy.

tytuł: Przez burze ognia
autor: Veronica Rossi
wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
liczba stron: 360
moja ocena: 7/10

Książka zbierała kurz na mojej półce już od jakiegoś czasu, ale kiedy dowiedziałam się o premierze drugiej części, stwierdziłam, że nadszedł czas, by wreszcie po nią sięgnąć.
Aria żyje w nowoczesnym świecie oddzielonym kopułą od pozostałej części, w której żyją dzikusy. Pewnego dnia zostaje oskarżona, o niepopełnione przestępstwo i wygnana na zewnątrz.
Perry jest Wykluczonym, mieszka poza kopułą, ma dar - potrafi wyczuwać zapachy lepiej niż wilk, posiada także niesamowity wzrok, dzięki któremu widzi w ciemności.
Drogi obojga mają się niebawem przeciąć.
Z przykrością muszę stwierdzić, że Przez burze ognia odrobinę mnie zawiodło, po wszystkich pozytywnych recenzjach oczekiwałam od książki o wiele więcej. Pomimo że lektura była całkiem przyjemna, powieść nie powaliła mnie na kolana. W trakcie czytania kilka razy zwątpiłam w to, że Perry'ego i Arię połączy jakiekolwiek uczucie oprócz nienawiści.
Aż do ostatniego rozdziału byłam pewna, że nie dam tej książce wyższej oceny niż 6, ale genialna końcówka przekonała mnie, żeby podwyższyć ją o jeden stopień. Autorka zaciekawiła mnie zakończeniem, pozostawiając pewien niedosyt, który sprawił, że już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po drugi tom serii, mam nadzieję, że będzie lepszy od pierwszego.
Myślę, że warto przeczytać tę powieść i sprawdzić, czy trafi w wasze gusta, może spodoba wam się bardziej niż mnie?

Dla tych, których kochamy, potrafimy być najokrutniejsi.

A wy czytaliście tę książkę?
34 komentarze

Złe wampiry, dobre wilkołaki.

tytuł: Zew Krwi
autor: Marcin Osuch
wydawnictwo: Novae Res
liczba stron: 240
moja ocena: 7/10

Rzadko sięgam po książki o wampirach i wilkołakach, a już naprawdę pierwszy raz miałam okazję przeczytać powieść o tej tematyce, napisaną przez polskiego autora.
Cała rodzina Chrisa została zamordowana przez wampira, on jedyny ocalał, uratowany przez Ephraima - wilkołaka. Chłopak żyje, ale stał się dzieckiem nocy. Chce się zemścić, na krwiopijcy, który jest odpowiedzialny za zabójstwo jego bliskich.
W książce nie brakuje motywu miłosnego, akcji i walk. Czyta się ją w bardzo dobrze i w przyzwoitym tempie, dzięki lekkiemu i prostemu stylowi autora. W powieści niestety można znaleźć kilka minusów. Szczególnie irytowały mnie podchody miłosne głównego bohatera, który jak w tanich komediach dla młodzieży, żeby zdobyć jedną dziewczynę, umawiał się z drugą, by wzbudzić zazdrość, na swojej wybrance. Ale pomimo tego, Zew krwi to książka dobra, przy której można miło spędzić czas.
Polecam głównie młodym czytelnikom, którzy lubią lektury pełne nadprzyrodzonych postaci, takich jak właśnie wampiry i wilkołaki.
A wy czytaliście tę książkę?
19 komentarze

Przeciwko zbuntowanym androidom.

tytuł: Tam i z powrotem. Tom 1
autor: Tomasz Duszyński
liczba stron: 388
moja ocena: 7/10

Ostatnio zaczytuję się głównie w rodzimą literaturę, co zdecydowanie można zauważyć na blogu. Tym razem w moje ręce wpadła powieść Tomasza Duszyńskiego - Tam i z powrotem.
Maks Barski to zwykły chłopak, jego życie nie jest nadzwyczajne, ale wszystko zmienia się przez jeden burzowy piątek trzynastego. Niebawem nastolatek ma wziąć udział w międzygalaktycznej wojnie, staje on po stronie Federacji, której zagraża Drakka - flota zbuntowanych androidów.
W tej książce na uwagę zasługuje na pewno humor, który jest idealnie wyważony - autor dzięki niemu sprawił, że lektura jest naprawdę przyjazna dla każdego młodego czytelnika, ale myślę, że dorosły fan powieści science-fiction również nie byłby zawiedziony, sięgając po tę pozycję. Powieść czyta się bardzo lekko, niestety musimy trochę poczekać, aż rozwinie się i wciągnie nas do swojego świata pełnego niespotykanych postaci.
Dla wielbicieli science-fiction Tam i z powrotem będzie strzałem w dziesiątkę! Sądzę, że nikt się nie zawiedzie, a tych, którzy nie mieli jeszcze styczności z tym gatunkiem, powinna do niego zachęcić.
A wy czytaliście tę książkę?
48 komentarze

Kuzynka czarodziejek.

tytuł: Kroniki Ciemności. Łowca demonów
autor: Agnieszka Michalska
wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
liczba stron: 200
moja ocena: 7/10

Dzięki uprzejmości autorki, miałam niedawno okazję, zapoznać się z pierwszą częścią serii Kroniki Ciemności.
Młodziutka Katy po śmierci matki trafiła pod opiekę swoich kuzynek, jednak dziewczyny skrywają przed nią pewną tajemnicę. W dniu swoich piętnastych urodzin dowiaduje się, że jest kimś więcej niż tylko zwykłą nastolatką. Na dodatek grozi jej niebezpieczeństwo. Z dnia na dzień jej życie zmienia się diametralnie.
Książka jest bardzo cieniutka, idealna na jeden wieczór, ale jak zaznacza autorka w swoich wypowiedziach "to tylko wstęp". Inspiracją do powstania książki był serial Czarodziejki. Podobieństw nie sposób nie zauważyć, ponieważ jest ich naprawdę wiele - kuzynki głównej bohaterki to Piper, Phoebe i Page, które mieszkają w dużym domu, a na strychu znajduje się czarodziejska księga. Znajome? Nawet bardzo! Z jednej strony można to uznać za plus - szczególnie, że uwielbiałam kiedyś oglądać ten serial i książka przypomina mi nieco dawne lata, z drugiej jednak sądzę, że byłaby o wiele lepsza, gdyby autorka stworzyła własny, oryginalny świat.
Pomimo tego Łowca demonów jest przyjemną lekturą, którą czyta się w mgnieniu oka i można całkiem miło spędzić przy niej czas. Jestem ciekawa jak autorka dalej pokieruje losami Katy i jej przyjaciół.
A wy czytaliście tę książkę?
30 komentarze

Spotkamy się na jednej z gwiazd.


tytuł: Spotkamy się kiedyś w moim raju
autorzy: Christel i Isabell Zachert
wydawnictwo: Świat Książki
moja ocena: 8/10

Kiedyś czytałam mnóstwo książek z gatunku dramatu, ale ustąpiły one powieściom fantastycznym, po które ostatnio sięgam. Niedawno miałam okazję przypomnieć sobie stare czasy, podczas lektury powieści Spotkamy się kiedyś w moim raju.
Piętnastoletnia Isabel zaczyna odczuwać bóle, myśli, że są one spowodowane przez niedawne uderzenie. Podczas badań okazuje się, że dziewczyna jest ciężko chora. Książka jest opisem życia Isabell Zachert od momentu wykrycia nowotworu. Składa się z opowieści jej matki, które są skierowane do zmarłej dziewczyny, listów nastolatki oraz jej pamiętnika.
Powieść jest pełna emocji, nie jest na pewno lekką lekturą. Christel Zachert opisuje w niej całą chorobę swojej córki. Pokazuje nadzieję, jaką mieli wszyscy do ostatniego dnia, siłę Isabell oraz jej chęć powrotu do zdrowia. Nastolatka chciała walczyć, pomimo nieznośnego bólu, chciała przeżyć dla rodziny, która wspierała ją i była przy niej każdego dnia.
Książka idealna dla wielbicieli dramatów, bardzo dobra lektura, chociaż może niekoniecznie na wakacje, myślę, że bardziej nadałaby się na jesienny czy zimowy wieczór.
A wy czytaliście tę książkę?

30 komentarze

Jak to jest na emigracji?

tytuł: Moja Emigracja. My Migration
autor: praca zbiorowa
wydawnictwo: Favoryta
moja ocena: 7/10

Pewnie zauważyliście, że większość 'dorosłych' książek, których recenzje piszę to zbiory opowiadań. Do takich dzieł przekonałam się całkiem niedawno i zaczęłam po nie sięgać coraz częściej. Kolejny ze zbiór, który miałam okazję przeczytać to Moja Emigracja. My Migration.
Książka ta zawiera opowiadania i wiersze w języku polskim i angielskim, powstała w wyniku konkursu zorganizowanego przez serwis Favoryta. Jej głównym tematem jest emigracja do Australii.
Opowiadania i wiersze pokazują, że wyjeżdżanie na stałe za granice nie jest prostą sprawą, wiąże się z tęsknotą do rodzimego kraju oraz trudnościami z odnalezieniem na nowym gruncie. Autorzy opisują swoje perypetie w nowym państwie, a także uczucia i przemyślenia. Książka zdecydowanie daje do myślenia.
Myślę, że pozycja przypadnie do gustu osobom bardziej zainteresowanym w tym temacie, ale także miłośnikom opowiadań.
A wy czytaliście tę książkę?

27 komentarze

Na średniowiecznym dworze.

tytuł: Zatruty tron
autor: Celine Kiernan
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie/Publicat
moja ocena: 7/10

Po Zatruty tron sięgnęłam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Publicat. Książka bardzo mnie zaciekawiła, ponieważ należy do mojego ulubionego gatunku.
Wynter Moorehawke wraca wraz z ojcem w rodzinne strony, jednocześnie odkrywa, że miejsce w którym kiedyś mieszkała ogromnie się zmieniło. W królestwie intrygi i tortury to codzienność. Dziewczyna staje przed trudnym - dostosować się do nowych zwyczajów czy walczyć o przywrócenie spokoju?
Zatruty tron jest całkiem przyjemną młodzieżową lekturą, w której oprócz brutalnych opisów możemy znaleźć też wzruszające momenty, pokazujące siłę przyjaźni i miłości rodzinnej. Powieść nie ma wielu minusów, ale można je jednak odnaleźć. Najbardziej zauważalne jest to, że akcja rozwija się dosyć wolno, przez co książka robi się momentami odrobinę nudna. Mimo to moim zdaniem jest warta przeczytania. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się sięgnąć po dalsze tomy trylogii.
Zatruty tron polecam czytelnikom lubiącym powieści z gatunku fantastyki, myślę, że wielu z nich przypadnie on do gustu.
A wy czytaliście tę książkę?
30 komentarze

Marzenia bywają niebezpieczne.

tytuł: Juniper Berry i tajemnicze drzewo
autor: M.P. Kozlowsky
wydawnictwo: Esprit
moja ocena: 7/10

Lubię od czasu do czasu przeczytać jakąś książkę skierowaną głównie do dzieci, na przykład jakąś powieść Neila Gaimana. Tym razem padło na Juniper Berry i tajemnicze drzewo autorstwa M.P. Kozlowsky'ego.
Dziewczynka jest córką sławnej pary aktorów, niestety rodzice nie poświęcają jej zbyt dużo czasu. Juniper pamięta czasy, kiedy spędzali razem każdą wolną chwilę i pragnie, by dalej tak było. Niebawem poznaje Gilesa, dzieci razem odkrywają, że za zmianą państwa Berry stoi coś innego niż tylko nadmiar pracy.
Lekka powieść dla dzieci ubarwiona szczyptą magii. Myślę, że jest także odpowiednia dla rodziców. Książka pouczająca i dająca do myślenia. Moim zdaniem dobra, szybko się ją czyta, ma duże litery, dzięki czemu nie sprawi kłopotu żadnemu dziecku podczas czytania. Co więcej wzbogacona jest o ciekawe ilustracje, które dają nam wyobrażenie postaci. Bardzo przyjemna lektura, myślę, że idealna dla trochę starszych dzieci i ich rodziców oraz takich dużych dzieciaków jak ja, które lubią czasem sięgnąć po lżejszą powieść.
A wy czytaliście tę książkę? 


31 komentarze

Metro 2033 - gratka dla wielbicieli fantasy

źródło: lubimyczytac.pl
tytuł: Metro 2033
autor:
wydawnictwo: Insignis
moja ocena: 7/10

Po książkę sięgnęłam ze względu na dobre recenzje i sporą ilość czytelników, ostatnio zrobiło się o niej dosyć głośno.

Metro 2033 opowiada o życiu po wojnie nuklearnej w moskiewskim metrze.
Książka roztacza przyjemny mroczny nastrój. Nigdy nie wiesz co zaskoczy się za rogiem w tunelach metra, cały czas czujesz lekki dreszczyk emocji. Bardzo dobrze się czyta, myślałam, że będę się z nią długo męczyć(ze względu na fakt, że jest dość gruba), jedyną męką było to, że nie mogłam znaleźć czasu, żeby po nią sięgnąć, a ona patrzyła na mnie słodkimi oczkami i mówiła: "Na prawdę nie chcesz się dowiedzieć, co stanie się dalej?". Chciałam, uwierzcie mi, na każdej stacji metra działy się rzeczy tak dziwne i tajemnicze, że zastanawiałam się, czy na następną bohater nie dotrze przypadkiem bez głowy.
Książka spodoba się pewnie wielbicielom fantasy, ale osobą takim jak ja - którzy sięgają po ten gatunek tylko od czasu do czasu też powinna przypaść do gustu.
A wy czytaliście tę książkę?


Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście