Content

Szukaj w blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
34 komentarze

Przedpremierowo: Morze spokoju - Katja Millay

tytuł: Morze spokoju
autor: Katja Millay
wydawnictwo: Jaguar
liczba stron: 460
moja ocena: 10/10

Morze spokoju zachęciło mnie do siebie intrygującym opisem i przepiękną okładką - spójrzcie na nią - jak można się nie skusić? I kiedy pojawiła się możliwość (na dodatek przedpremierowego) przeczytania książki, niemal skakałam z radości.

Natsya nie jest typową nastolatką, ma siedemnaście lat, nie mówi, jej lewa ręka nie jest w pełni sprawna. Dziewczyna skrywa wiele tajemnic, czy zechce się nimi z kimś podzielić?
Josh jest otwartą księgą, każdy wie o nim wszystko, ale mimo to chłopak jest typem samotnika. Wszyscy jego najbliżsi umarli, a on mieszka sam, każdą chwilę spędza w garażu, gdzie zajmuje się robieniem mebli.
Drogi nastolatków się przecinają.

Są takie książki o miłości, które rozkochują w sobie czytelnika, Morze spokoju jest właśnie jedną z nich. Przepiękna opowieść o powrocie do normalności po wypadku, o trudnej przyjaźni i miłości.
Autorka buduje napięcie, ukrywa tajemnice bohaterów i wyjawia je czytelnikowi powoli, dzięki czemu zachęca go do dalszej lektury, pokazuje historię z dwóch perspektyw - Natsyi i Josha, co sprawia, że można poznać odczucia i przemyślenia obydwu bohaterów. Powieść skierowana głównie do młodzieży, ale wydaje mi się, że niejeden dorosły mógłby się w niej zakochać.

Jak dla mnie świetnie napisana książka, wzruszająca, wywołująca wiele skrajnych emocji w czytelniku. Po prostu pozycja, którą trzeba przeczytać, jedna z tych, którą chce się zapomnieć, żeby móc przeczytać znowu. Gorąco polecam!

Żyję w świecie pozbawionym magii i cudów. W miejscu, gdzie nie ma jasnowidzów czy zmiennokształtnych, żadnych aniołów czy supermanów gotowych ocalić Twoje życie. W miejscu, gdzie ludzie umierają a muzyka potrafi ich skłócić, a wiele rzeczy jest do bani. Jestem tak mocno osadzona na ziemi przez ciężar rzeczywistości, że czasami zastanawiam się jak to możliwe, że nadal potrafię unosić moje nogi podczas chodzenia.
26 komentarze

Ostateczna bitwa z Diabelskimi Maszynami


tytuł: Mechaniczna księżniczka
autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: MAG
liczba stron: 545
moja ocena: 10/10

Są takie serie, które chce się przeczytać tu i teraz, jak najszybciej chce się je skończyć, bo chce się poznać zakończenie, są też takie, które zaczynamy, ale ich nie kończymy, bo pierwsze części nie wciągają nas dostatecznie, żebyśmy byli zainteresowani kontynuacją. Ale istnieje jeszcze jedna grupa - serie, które chcemy skończyć, żeby poznać zakończenie, ale z drugiej strony chcemy jak najdłużej pozostać w ich świecie. Diabelskie maszyny należą właśnie do tej trzeciej grupy.

Tessa jest zaręczona z Jemem, ale swoją miłością darzy także Willa, dziewczyna jednak chce być wierna swojemu narzeczonemu.
Choroba Jema postępuje, ale zaczyna brakować narkotyku, który ją spowalniał. Mieszkańcy Instytutu są gotowi poświęcić wszystko, żeby przedłużyć życie przyjaciela.
Cecily Herondale rozpoczyna szkolenia pod czujnym okiem swojego brata.
Natomiast Charlotte i Henry spodziewają się dziecka. Pani Branwell jest także kandydatką na nowego konsula, ale nie wszyscy chcą ją poprzeć...
Życie Nocnych Łowców jednak diametralnie się zmienia, kiedy Diabelskie Maszyny Mortimaina zjawiają się, żeby porwać Tessę.

W tej powieści było tyle akcji, tyle uczuć, zaskoczeń i wzruszeń, że aż zdziwiłam  się, że dałam radę utrzymać ją w rękach! Muszę przyznać, że nie zawsze jestem zadowolona z zakończeń książek, jedne są zbyt ckliwe, inne zbyt przewidywalne, ale idealne zakończenia też się zdarzają i Pani Clare zdecydownie zna na nie przepis! Mechaniczna księżniczka to piękne zwieńczenie całej trylogii Diabelskich Maszyn, napisana lekkim stylem, wypełniona akcją i oczywiście romansem.
Autorka nie ułatwiała życia bohaterom, a wręcz przeciwnie, z każdym rozdziałem pojawiają się nowe problemy, z którymi muszą się uporać.
Nie mam zielonego pojęcia, jak Cassandra Clare to robi, ale zaskakuje mnie w każdej książce, niektóre rozwiązania wątków w jej powieściach sprawiają, że brwi wędrują mi wysoko w górę, a szczęka w dół. Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno całej serii, jak i Mechanicznej księżniczki.

Kto ma za sobą Mechanicznego anioła i Mechanicznego księcia, koniecznie musi sięgnąć po tę powieść. Kto jeszcze nie zaczął  trylogii, musi to zrobić! I komu jeszcze nie udało się przeczytać żadnego utworu autorki - najwyższa pora! Jestem pewna, że nikt z was nie będzie żałował czasu spędzonego z panią Clare.

Odchodzę, ale żyję. Nie zniknę na zawsze. Podczas walki będę przy tobie. Kiedy pójdziesz w świat będę przy tobie, będę dla ciebie światłem, pewnym gruntem pod twoimi stopami, siłą, która napędza miecz w twojej dłoni.
12 komentarze

Kto będzie kierował Instytutem?

tytuł: Mechaniczny książę
autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: MAG
liczba stron: 500
moja ocena: 10/10

Mechaniczny książę jest drugą częścią trylogii Diabelskie maszyny autorstwa Cassandry Clare, znanej głównie dzięki serii Dary Anioła.
Kiedy skończyłam Mechanicznego anioła nie miałam wątpliwości, co powinnam zacząć czytać - drugi tom już czekał na półce, więc to z nim postanowiłam spędzić kilka wieczorów. I jestem pewna, że chwile spędzone z tą książką na długo pozostaną w mojej pamięci.

Po nieudanym złapaniu Mortmaina Charlotte Fairchild może stracić Instytut, żeby udowodnić, że jest w stanie poradzić sobie w dalszym prowadzeniu tego miejsca, musi odnaleźć Mortmaina w ciągu dwóch tygodni. Czy jej się to uda?
Tessa jest ciągle rozdarta pomiędzy dwoma chłopcami - Jamem, wciąż ciężko chorym i Willem, który trzyma ją na dystans. Czy w końcu wybierze jednego z nich?

Ale się działo! Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiej różnicy między pierwszą, a drugą częścią trylogii Diabelskich maszyn, Mechaniczny anioł był moim zdaniem bardzo dobry, za to Mechaniczny książę, delikatnie mówiąc rzucił mnie na kolana. Powieść zaczęła się co prawda dosyć spokojnie, ale wraz z liczbą przeczytanych stron, akcja książki zaczęła nabierać tempa.
Moim zdaniem połączenie lekkiego stylu autorki z dynamiczną fabułą było strzałem w dziesiątkę i zapewniło czytelnikowi(w tym przypadku mnie :)) świetnie spędzony czas. Muszę przyznać, że dawno nie bawiłam się aż tak dobrze czytając powieść.
Pani Clare znowu zaskoczyła mnie rozwiązaniem kilku wątków. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak oddać się lekturze Mechanicznej Księżniczki i dowiedzieć się, jak potoczą i zakończą się dalsze losy Nocnych Łowców.

Zawsze uważałem, że nie można naprawdę się zgubić, jeśli się zna własne serce. Ale mogę się pogubić, nie znając twojego.
31 komentarze

Walcząc mieczem, który wypala zło.

tytuł: Miasto zagubionych dusz
autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: MAG
liczba stron: 550
moja ocena: 10/10

Raz, dwa, trzy, cztery, PIĘĆ! Tak, to już piąty tom Darów Anioła, który nieznośnie przypomina o tym, że zbliżamy się coraz bardziej do końca serii. Ale czy autorka jest w stanie zaskoczyć czytelnika czymś nowym, kiedy napisała już tak dużo książek, zdań i słów o Nocnych Łowcach?

Jace jest związany z Sebastianem nietypową więzią krwi. Przyrodni bracia współpracują ze sobą, ich celem jest wprowadzenie w życie pewnego planu.
Clary decyduje się na bardzo odważny ruch - postanawia w pojedynkę odnaleźć swojego chłopaka i stawić czoła złemu bratu.
Maureen, młodziutka fanka zespołu Simona staje się żądnym ludzkiej krwi wampirem.

Przepraszam, czy może mi ktoś podać chusteczkę? Zaraz ogarnie mnie czarna rozpacz, bo teraz, po zakończeniu Miasta zagubionych dusz, muszę czekać w zniecierpliwieniu na kolejny tom, który nie ukaże się wcześniej, niż w maju przyszłego roku.
Jeżeli chodzi o tę część - zdecydowanie jestem na tak! Lektura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Po tym, jak w poprzedniej powieści poziom mojego zadowolenia spadł odrobinę w dół, obawiałam się, że teraz spadnie jeszcze niżej, ale pani Clare wyszła naprzeciw moim obawom i napisała książkę, która zdecydowanie stanie na podium moich ulubionych części Darów anioła wraz z Miastem Szkła. Lektura tej pozycji była wypełniona miłością - wcale nie przesadzam - Magnus i Alec, Izzy i Simon, Jordan i Maia i oczywiście Clary i Jace. Dzięki Bogu oraz oczywiście autorce, ta miłość nie była przekoloryzowana, nie było jej za dużo, lecz była tyko dodatkiem do wartkiej, trzymającej w napięciu akcji i magicznych przygód bohaterów.
Co więcej, podczas lektury miałam wrażenie, że w powieści jest szczypta więcej humoru, niż w poprzednich częściach.

Macie ochotę na kilkukrotne zatrzymanie akcji serca podczas czytania książki? Niekontrolowane wybuchy śmiechu, dzięki zabawnym dialogom? Wkroczenie do mrocznego świata? Oraz poznanie miłości, która jest w stanie pokonać wszystko? Jeżeli tak, koniecznie przeczytajcie Miasto zagubionych dusz!

Mamy chronić się nawzajem, ale nie przed wszystkim. Nie przed prawdą. Oto, co znaczy kogoś kochać, ale pozwolić mu być sobą.
33 komentarze

Sekrety ukryte we mgle

Tytuł: Zmierzch
Autor: Johan Theorin
wydawnictwo: Czarne
liczba stron: 453
moja ocena: 10/10

Olandia. Wyspa położona na Morzu Bałtyckim u wschodnich granic południowej Szwecji. Jesienią, gdy na zimne wychłodzone podłoże wyspy, napływają masy ciepłego powietrza, tworzą się tutaj gęste mgły. Szarobura masa, rozciąga się ponad powierzchnią ziemi, przykrywając swym bezmiarem, niczym puchową kołdrą, całą przestrzeń. Nawet wytężając wzrok, nawet znając doskonale te okolice człowiek nie jest w stanie dostrzec wiele. Jest wrześniowy poranek. Pięcioletni Jens Davidsson wymyka się z gospodarstwa dziadków. Biegnie przez olandzki alvaret. W pewnym momencie traci orientację. Mgła przysłania mu drogę powrotną. I nagle wyrasta przed nim nieznajomy mężczyzna.

Mija 20 lat. Ślad po Jensie zaginął. Matka nadal nie może pogodzić się z utratą syna. Pamięć o dziecku, stale żywa, ciągle podsuwa inne scenariusze dotyczące wydarzeń z tamtej jesieni. Przejmująca rozpacz wpędza kobietę w depresję. Zamyka się w sobie, próbuje stać niewidzialna dla świata, odciąć od wszystkiego co ją otacza, ukojenia szuka w alkoholu. I nagle. Po 20 latach. Pojawia się nowy trop. Do domu starców, w którym przebywa jej ojciec, ktoś wysyła dziecięcy sandał. Poszukiwania ruszają na nowo.

”Zmierzch” to kolejny ze szwedzkich kryminałów, po który naprawdę warto sięgnąć! Książka od samego początku do końca trzyma w napięciu. I chłonie się ją zaskakująco szybko. Towarzyszyła mi w domu, w pociągu, w przerwie na zajęciach, cały czas miałam ją przy sobie i każdą wolną chwilę poświęcałam na czytanie, bo po prostu musiałam wiedzieć co dalej się wydarzy! Pełna niesamowitych zwrotów akcji i zawiłych relacji międzyludzkich, które tworzą sieć powiązanych ze sobą zależności i prowadzą do zupełnie niespodziewanego zakończenia. Dodatkowo autor zabiera nas w przeszłość. Lawiruje na granicy czasu, mącąc nam w głowach i nie pozwalając samemu rozwiązać zagadki zaginięcia małego chłopca. Ta książka to nie tylko doskonały kryminał, myślę, że docenią ją również fani thrillerów i powieści psychologicznych. To poruszająca historia rodziny, która przez dwadzieścia lat, stale próbuje wyjaśnić co stało się z małym Jensem. Rodziny wyczerpanej psychicznie, zagubionej. Rodziny, dla której tamtego jesiennego dnia świat się zatrzymał.

Gorąco polecam!

34 komentarze

Ostatnie starcie z Valentinem.

tytuł: Miasto szkła
autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: MAG
liczba stron: 530
moja ocena: 10/10

Grzechem byłoby nie sięgnąć po tę książkę po przeczytaniu dwóch poprzednich tomów Darów anioła, muszę jednak przyznać, że niestety, w moim przypadku ze względu na brak czasu lektura ciągła się bardzo długo. Możecie mi wierzyć, albo i nie, ale nie żałuję, że czytanie trzeciego tomu tej serii rozciągnęło się w czasie - dzięki temu mogłam dłużej cieszyć się przygodami moich ulubionych bohaterów.
Clary wyrusza do Alicante, żeby odnaleźć Ragnora Fella, czarownika, który jako jedyny, może pomóc jej mamie. Niestety nie wszystko pójdzie po jej myśli, Valentine znów stanie na drodze Nocnym Łowcom, a wraz z nim pojawi się nowy czarny charakter, który będzie pomagał mu w jego niecnych planach. Kim okaże się tajemniczy pomocnik?
I w trzeciej części Cassandra Clare nie zawodzi czytelników swoją pomysłowością, buduje napięcie, rozwija wątek zakazanej miłości pomiędzy Clary i Jacem. W Mieście szkła autorka stawia wyzwanie Nocnym Łowcom, którzy, żeby wygrać z Valentinem muszą stanąć ramię w ramię z Podziemnymi, czy uda im się tego dokonać?
Wraz z kolejną książką odkrywamy nowe tajemnice bohaterów i magicznego świata, w którym żyją. Dary Anioła dalej trzymają wysoki poziom i mam cichą nadzieję, że będzie tak już do ostatniego tomu, kolejne dwie książki czekają na mojej półce - obym się nie zawiodła!

Kocham cię i będę cię kochał aż do śmierci, a jeśli potem jest jakieś życie, wtedy też będę cię kochał.

Mogłaby zamknąć oczy i udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.

A wy czytaliście tę książkę?
35 komentarze

Dalsze losy Nocnych Łowców.

tytuł: Miasto popiołów
autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
liczba stron:
moja ocena: 10/10

Na Miasto popiołów miałam ochotę od razu po przeczytaniu pierwszej części serii, ale niestety sięgnięcie po nią przesunęło się nieco w czasie, jednak w końcu udało mi się przeczytać tę książkę.
Valentine znów powraca, żeby zakłócić spokój Nocnych Łowców. Jace jest oskarżony o pomoc ojcu. Clary nie jest pewna swoich uczuć co do Jasa i Siomna. Jak poradzą sobie z nowymi problemami?
Już chyba wspominałam, że nie lubię książek, w których można znaleźć wampiry? Pomimo częstego czytania paranormal romance, te z krwiopijcami omijam szerokim łukiem. W powieściach Cassnadry Clare na szczęście fabuła nie skupia się głównie na nich. Dary Anioła to chyba jedyna seria, w której nie przeszkadzają mi te stworzenia. Książka wciąga, nie można się od niej oderwać,dopiero co zaczęłam czytać i już nagle znalazłam się na setnej stronie, nie wiedząc nawet kiedy ominęłam je wszystkie. Miasto popiołów to mnóstwo akcji, tajemnic i paranormalnych wydarzeń z zakazaną miłością w tle. Druga część nie zawodzi, Cassandra Clare wykazała się pomysłowością, dzięki czemu lektura jest tak dobra jak pierwszy tom Darów Anioła, zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że odrobinę lepsza. Polecam każdemu, kto jeszcze nie czytał(jeżeli ktoś nawet nie zaczął serii, to czas najwyższy). Tej powieści po prostu nie można nie lubić. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać kolejny tom.

Nie żyjemy i nie kochamy w próżni. Są wokół nas ludzie, którym na nas zależy i których możemy zranić albo nawet zniszczyć swoim postępowaniem.

A wy czytaliście tę książkę?
18 komentarze

Ostatnie dni w ETAPie.

tytuł: Faza szósta: Światło
autor: Michael Grant
wydawca: Wydawnictwo Jaguar
liczba stron: 370
moja ocena: 10/10

Nadszedł moment, kiedy już nie mogłam powstrzymać się od przeczytania ostatniej części Gone. Chciałam to odłożyć w czasie jak najbardziej, powód był jeden: było mi trudno pogodzić się z faktem, że to już ostatnia część mojej ulubionej serii.
Bariera stała się przezroczysta - ludzie z zewnątrz mogą kontaktować się ze swoimi dziećmi. Mieszkańcy ETAPu zaczęli działać razem. Gaiaphage przybrał ludzką postać, chce zabić wszystkich bez wyjątku. Czy uda im się stawić czoła potworowi?
Tej serii po prostu nie można nie lubić, dużo akcji, wątki miłosne, walka dobra ze złem, oryginalny pomysł - doskonały przepis na genialną książkę.
Faza szósta: Światło jest ostatnią i moim zdaniem najlepszą częścią Gone, autor świetnie pokierował losami bohaterów, jednocześnie zaskakując czytelników nietypowym zakończeniem .
Tom jest idealnym końcem całej serii, muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że w taki sposób ostatecznie potoczą się losy dzieciaków z kopuły. O bohaterach z Perdido Beach mogłabym czytać jeszcze długo, długo, szkoda, że nie będzie już kolejnych książek, pomimo tego ETAP odwiedzę jeszcze nie raz.

Zmieniłem zdanie, Boże - powiedział[...] do nocnego nieba. - Nie dbam o to, że ludzie mnie zobaczą. Proszę, wypuść nas stąd. To miejsce jest zbyt straszne.

A wy czytaliście tę książkę?
62 komentarze

Tajemnice, przepowiednie, wizje.

tytuł: Król Kruków
autor: Maggie Stiefvater
wydawnictwo: Uroboros
moja ocena: 10/10

Jakiś czas temu w jednym z postów z serii Chciałabym, chciała mogliście przeczytać zapowiedź Króla kruków, niedawno Wydawnictwo Uroboros spełniło moją zachciankę i otrzymałam egzemplarz tej właśnie książki.
Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych. Nastolatka od małego żyje ograniczona przez przepowiednię jej matki, mówiącą, że jeżeli dziewczyna pocałuje chłopca, którego naprawdę kocha, ten umrze.
Powieść powaliła mnie na kolana! Kiedy tylko zaczęłam czytać, zostałam wciągnięta do magicznego świata pełnego tajemnic, z którego trudno było się wydostać.
Sądzę, że na uwagę w tej lekturze zasługują bohaterowie - pomimo że jest ich wielu, każdy z nich jest inny i ma swoja oryginalną osobowość.
Król kruków jest wypełniony akcją i nietypowymi zdarzeniami, wprawia czytelnika w zaciekawienie już od pierwszych stron, a zakończenie daje pewien niedosyt, dzięki czemu koniecznie chce sięgnąć po kolejny tom. Mam nadzieję, że kontynuacja niebawem się pojawi, ponieważ już nie mogę się doczekać, kiedy poznam dalsze losy tej nietypowej czwórki przyjaciół oraz pozostałych bohaterów.
A wy czytaliście tę książkę?
29 komentarze

Kim jesteś?

tytuł: Deja vu
autor: Jolanta Kosowska
wydawnictwo: Novae Res
moja ocena: 10/10

Od czasu założenia bloga coraz częściej zaczęłam sięgać po powieści polskich autorów. Tym razem dzięki Wydawnictwu Novae Res miałam okazję przeczytać Deja vu Jolanty Kosowskiej.
Książka opowiada historię Rafała, który wraca do kraju po emigracji. Wraz z powrotem jego życie zaczyna się zmieniać. Mężczyzna uświadamia sobie, że zna ludzi, których nie poznał, co więcej darzy ich ogromnymi uczuciami. W snach nawiedzają go wydarzenia, które wydają się znajome, jednak ich nigdy nie przeżył. Tłem całej historii są piękne opisy Wenecji.
Deja vu to tajemniczy thriller, który przekonał mnie, że warto częściej sięgać po dzieła rodzimych pisarzy!
Powieść powoli odkrywa przed czytelnikiem swoje tajemnice, budując napięcie. Muszę przyznać, że podczas jej lektury czułam przyjemny niepokój. Trudno było mi się oderwać od tej książki, pragnęłam poznać jej zakończenie - które mnie zaskoczyło, było dosyć nietypowe.
Dawno nie czytałam równie dobrej książki z tego gatunku - polecam ją każdemu, kto szuka ciekawej i wciągającej lektury.
A wy czytaliście tę książkę?
38 komentarze

Kiedy pękną struny.

tytuł: Papierowe Miasta
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Tę książkę po prostu musiałam przeczytać. Po lekturze dwóch poprzednich powieści Johna Greena nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć także po Papierowe Miasta.
Quantin Jacobsen jest zwykłym nastolatkiem. W dzieciństwie spędzał wiele czasu z Margo Roth Spiegelman, ich drogi jednak się rozeszły. Aktualnie Q marzy o Margo - dziewczyna niebawem znów namiesza w jego życiu.
Jak na Johna Greena przystało książka ciekawi, bawi i wzrusza. To kolejna pozycja, którą jestem zachwycona, autor pisze w bardzo przyjazny dla młodzieży sposób. Zwraca głównie uwagę na uczucia bohaterów i ich osobowości. W tej książce szczerze mówiąc spodziewałam się nieco innego zakończenia, ale nie oznacza to, że było ono złe - wręcz przeciwnie - bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Książkę polecam szczególnie tym, którzy mają za sobą lekturę "Gwiazd naszych wina" lub "Szukając Alaski", ale myślę, że przypadnie do gustu większości czytelników. Ja zapewne sięgnę po nią jeszcze nie raz.
A wy czytaliście tę książkę?
52 komentarze

W Mieście Kości.

tytuł: Miasto Kości
autor: Cassandra Clare
wydawnictwo: MAG
moja ocena: 10/10

Clarissa to z pozoru zwykła nastolatka. Mieszka z matką. Nie jest popularna, ma zaledwie jednego przyjaciela. Pewnego dnia, podczas wypadu do klubu dostrzega, że może zobaczyć więcej niż inni śmiertelnicy.
Na książkę skusiłam się ze względu na pozytywne opinie oraz to, że stała się coraz bardziej popularna, gdy na horyzoncie pojawiła się informacja o ekranizacji.
Jak dla mnie ta powieść jest cudowna! Pomimo że nie przepadam za wampirami, w niej zostały ukazane w inny sposób, niż w pozostałych powieściach. Z każdym rozdziałem książka odkrywa przed czytelnikiem nowe tajemnice - niektóre bardziej szokujące, inne mniej. Akcja pędzi w zawrotnym tempie i pomimo tego, że powieść do najcieńszych nie należy, czyta się ją w mgnieniu oka. To idealny przykład na to, że nie należy oceniać książki po okładce - pod taką niefortunnie wybraną, może kryć się coś naprawdę ciekawego. Polecam wszystkim fanom młodzieżowych powieści fantastycznych i paranormal romance.
A wy czytaliście tę książkę?
30 komentarze

BANGARANG!

tytuł: Chłopcy
autor: Jakub Ćwiek
wydawnictwo: Sine Qua Non
moja ocena: 10/10

Książka opowiada o gangu motocyklowym. Facetach, którzy pod twardą skórą mają bardzo miękkie serce oraz ich przywódczyni - Dzwoneczku, która wbrew swojej nikłej sylwetce ma więcej siły niż wszyscy Chłopcy razem wzięci.
Powieść pokrótce można opisać tak: skóra, motory, seks, alkohol, przekleństwa. Do tego dodajemy szczyptę magii, inspiracje przygodami Piotrusia Pana i... Dostajemy nietypową powieść, która niejednego czytelnika zwali z nóg.
Było to moje pierwsze spotkanie z Jakubem Ćwiekiem i na pewno nie ostatnie. Lektura bardzo mnie zaskoczyła. Spodziewałam się zwykłej powieści na wieczór, dostałam natomiast świetną książkę, pełną akcji, od której trudno było się oderwać do ostatniej strony. Samo zakończenie sprawiło, że czekam teraz na kolejne części i mam nadzieję, że niebawem się pojawią. Jakub Ćwiek nadał przygodom Piotrusia Pana zupełnie inne znaczenie - dorzucił do nich nieco brutalności i ostrości. Moim zdaniem Chłopcy są rewelacyjni!
A wy czytaliście tę książkę?

37 komentarze

Aniele, stróżu mój...

tytuł: Angelfall
autor: Susan Ee
wydawnictwo: FILIA
moja ocena: 10/10

Anioły są wrogami ludzi, nie pomagają im, a zamiast tego sieją śmierć i zniszczenie. Penryn wyrusza w podróż, by uratować siostrę, jednak żeby jej misja się powiodła musi współdziałać z jedną z tych morderczych istot.
Piękna i momentami brutalna opowieść, która pokazuje jak wiele może zrobić człowiek dla kogoś, kogo kocha. Już przy pierwszych rozdziałach książka zaczęła mnie zachwycać, ponieważ nie dało się od niej oderwać. Niemal każdy z nich kończył się w taki sposób, że trudno byłoby odłożyć powieść nie przeczytawszy kolejnego.  Anioły zostały ukazane jako potwory, nie mające uczuć, zaprzeczając wszelkim utartym do tej pory poglądom. Zaskoczyło mnie bardzo rozwinięcie tematu dotyczącego Page - siostry głównej bohaterki, które jednocześnie było drastyczne i wzruszające. Po przeczytaniu Delirium i Igrzysk śmierci, nie wierzyłam, że trafię jeszcze na równie dobrą książkę, ale na szczęście udało mi się przeczytać Angelfall i moim zdaniem jest ona równie rewelacyjna. Myślę, że każdemu miłośnikowi wcześniej wymienionych serii ta również przypadnie do gustu.
A wy czytaliście tę książkę?
52 komentarze

Młodość, miłość, choroba.

tytuł: Gwiazd naszych wina
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Szesnastoletnia Hezel jest chora na raka, nie chodzi do szkoły, większość czasu spędza w domu. Wychodzenie jest dla niej niemałym problemem, ponieważ wszędzie musi zabierać ze sobą butlę tlenową, pomagającą jej normalnie oddychać. Namówiona przez swoją mamę wybiera się jednak na spotkanie z grupą chorej młodzieży, na którym poznaje Augustusa, chłopak sprawia, że jej życie całkowicie się zmienia.
Jeżeli można się zakochać tak naprawdę w jakiejś książce, to ja zakochałam się w tej, określenie, które jako pierwsze nasunęło mi się po jej przeczytaniu to: idealna! Bo właśnie taka jest. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia, a właściwie kilku godzin, historia w niej przedstawiona, wciągnęła mnie bez reszty. Po tej lekturze dołączyłam do grona fanów autora, jeżeli chodzi o książki dla młodzieży, to jest mistrzem w tej dziedzinie. Niby zwykła historia, dzięki niemu nabrała magii, nie obyło się bez chwil wzruszenia. Zdecydowanie jestem na tak i chcę więcej takich książek, już nie mogę się doczekać premiery kolejnej powieści Johna Greena, która ma ukazać się w czerwcu.
A wy czytaliście tę książkę?
60 komentarze

W murach Cimmerii.

tytuł: Wybrani
autor: C.J. Daugherty
wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
moja ocena: 10/10

Książka zaciekawiła mnie jeszcze na długo przed premierą i wiedziałam, że muszę ją zdobyć. Kiedy już trafiła w moje ręce nie mogłam się doczekać, aż ją przeczytam, szczególnie, że z każdym dniem do sieci wpływały coraz nowsze i bardziej pochlebne recenzje.
Allie ma szesnaście i przechodzi trudny okres w swoim życiu - jej ukochany brat zaginął, a ona została po raz kolejny aresztowana. Rodzice dziewczyny postanawiają zapisać  ją do szkoły z internatem. Nastolatka szybko zdaje sobie sprawę, że Cimmeria kryje w sobie wiele tajemnic.
W końcu przeczytałam tę powieść i szczerze powiedziawszy żałuję, że to zrobiłam, bo wolałabym mieć ją  przed sobą. Z każdą przeczytaną kartką coraz bliżej było końca, a ja z jednej strony pragnęłam poznać zakończenie, ale z drugiej chciałam pozostać w murach tej tajemniczej szkoły jeszcze przez długi czas. Najbardziej ucieszył mnie fakt, że w całej historii nie było żadnej magii czy wampirów, była po prostu tajemnica i ludzie, którzy chcieli ją odkryć. Od Wybranych nie dało się oderwać, każdy rozdział kończył się w taki sposób, że od razu chciało się zacząć kolejny. Zniecierpliwiona czekam teraz na kontynuację.
A wy czytaliście już tę książkę?



37 komentarze

[amor deliria nervosa]

tytuł: Requiem
autor: Lauren Oliver
wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
moja ocena: 10/10

Na tę książkę czekałam z zapartym tchem, po przeczytaniu poprzedniej części chciałam od razu sięgnąć po następną i dowiedzieć się co będzie dalej - Lauren Oliver jest mistrzynią w zakończeniach, szczególnie, jeżeli chodzi o tę serię.
Kilka pierwszych stron powieści przeczytałam jeszcze przed premierą, gdy tylko fragment ukazał się w sieci,  pomimo że niektóre moje wątpliwości zostały rozwiane, wtedy zapragnęłam dowiedzieć się, jak zakończy się Requiem - znaleźć w niej odpowiedzi na wszystkie pytania, które chodziły mi po głowie, po przeczytaniu Pandemonium.
Książka jest pisana z dwóch punktów widzenia: Leny - głównej bohaterki i Hany - jej przyjaciółki, którą poznajemy w pierwszej części. Obie dziewczyny żyją w dwóch odmiennych częściach kraju - Lena mieszka w Głuszy i współpracuje z ruchem oporu, natomiast Hana została wyleczona, dalej żyje w Portland i właśnie szykuje się do ślubu z nowym burmistrzem tego miasta. Wkrótce drogi dawnych przyjaciółek mają się znów zejść.
Książkę przeczytałam niemal jednym tchem - ciągła akacja sprawia, że nie sposób się od niej oderwać.
W serii Delirium zakochałam się już czytając pierwszy tom, drugi zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie, a trzeci...
Sprawił, że żałuję, że to tylko trylogia!
A wy czytaliście tę książkę?

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście