Content

Szukaj w blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty
17 komentarze

„Witajcie w moim brudnym świecie”

tytuł: Brudny świat
autor: Angieszka Lingas-Łoniewska
wydawca: Novae Res
liczba stron: 300
moja ocena: 9/10

Wszyscy nagle zaczęli mówić o Brudnym świecie, książka stała się nagle ogromnie popularna, szczególnie wśród blogerów. Ogólna fascynacja powieścią zachęciła mnie do tego, żeby sprawdzić o co tyle krzyku.

Książka została najpierw wydana w Stanach Zjednoczonych, a dopiero później przywędrowała do Polski. Brudny świat opowiada historię Tommy'ego Cordella - wokalisty popularnej grupy muzycznej Semtex oraz Kati, dziewczyny, która pisze teksty dla zespołu. Z początku muzyk i tekściarka nie darzą się wzajemnie zbyt ciepłymi uczuciami, ale wraz z biegiem czasu zaczynają do siebie docierać. Ich związek nie jest jednak tak prosty, jak się wydaje, ponieważ obydwoje skrywają tajemnice.

Kiedy skończyłam czytać ostatnią stronę i zamknęłam powieść pomyślałam sobie, że faktycznie jest o co robić szum! Książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej jest naprawdę nietuzinkowym dziełem. Powieść pełna emocji, tajemnic, miłości i namiętności. Nietypowa pod wieloma względami.
Brudny świat napisany jest z dwóch perspektyw - Kati i Tommy'ego, dzięki czemu możemy poznać odczucia i przemyślenia obydwóch postaci. Autorka buduje napięcie i stwarza tajemniczy klimat nie zdradzając wszystkiego od razu, bo żeby poznać sekrety postaci trzeba naprawdę sporo poczekać.

Od powieści nie można się oderwać, każda kolejna przeczytana strona sprawia, że chcemy więcej i więcej. Lekki styl autorki, wciągająca historia i romans i mamy świetną książkę! Gorąco polecam!

Pozostań przy mnie na zawsze - przybierz, jaką chcesz, postać - doprowadź mnie do obłędu, tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani, gdzie nie mogę cię znaleźć! Nie mogę żyć bez mojego życia. Nie mogę żyć bez mojej duszy!

16 komentarze

Zapowiedź: Dopóki śpiewa słowik - Antonia Michaelis

Tytuł: Dopóki śpiewa słowikAutor: Antonia Michaelis
Premiera: 7 marca 2014 r.
Ilość stron: 416

Jari ma osiemnaście lat i w porównaniu z najlepszym przyjacielem, Mattim, jest nieporadny w kontaktach z dziewczętami. Nic dziwnego. Żył dotąd w uporządkowanym świecie stałych norm i krochmalonych koszul – brakuje mu doświadczenia. To wszystko zmienia się, gdy spotyka Jaschę. Ta wywierająca niezwykłe wrażenie dziewczyna prowadzi go ze sobą do domu w samym środku leśnej pustelni. Tam Jari odkrywa świat piękna, finezyjnych ornamentów i zmysłowego upojenia. Ale wkrótce okazuje się, że Jascha skrywa pewną tajemnicę. I że za pięknymi złudzeniami kryje się porażająca prawda. Dom na odludziu. Błądzący wędrownik. Las, skrywający zbyt wiele grobów. I niebezpieczeństwo, które wychodzi poza granice wyobrażeń.
22 komentarze

Aktorstwo odskocznią od rzeczywistości

tytuł: Bransoletka
autor: Ewa Nowak
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
liczba stron: 300
moja ocena: 8/10

Pani Ewa Nowak jest uważana za jedną z lepszych polskich pisarek literatury młodzieżowej, nasłuchałam i naczytałam się o niej tylu pozytywów, że bardzo chciałam wreszcie sięgnąć po jakąś jej powieść. W końcu nadarzyła się okazja, gdy w moje ręce wpadła Bransoletka.

Książka opowiada o Weronice, nastolatce, która uczęszcza do trzeciej klasy gimnazjum. Dziewczyna ma problemy w domu, ojciec znęca się nad nią, wyśmiewa i poniża. Weronika wyjeżdża w czasie ferii na warsztaty teatralne, które całkowicie zmieniają jej życie...

Bransoletka opowiada przepiękną historię, pokazuje, że nie warto kierować się uprzedzeniami w stosunku do ludzi. Uczy, że inny nie znaczy gorszy. Autorka uświadamia czytelnikowi, że można znaleźć odskocznię od problemów dzięki hobby, które daje nam przyjemność.
Powieść napisana prostym językiem, skierowana do młodzieży, ale mimo tego odpowiednia również dla starszego czytelnika. Dzięki krótkim rozdziałom i lekkiemu stylowi autorki, książkę czyta się w bardzo szybkim tempie, nie jest to lektura ciężka, ale mimo tego w subtelny sposób porusza trudne tematy, takie jak choroba czy przemoc.

Książkę polecam i tym starszym i tym młodszym, myślę, że każdemu przypadnie do gustu i zapewni świetną rozrywkę na wieczór lub dwa. Po tej pozycji jestem pewna, że po powieści pani Ewy sięgnę jeszcze nie raz, a jeżeli wy nie mieliście jeszcze styczności z tą autorką - koniecznie przeczytajcie Bransoletkę.

Jeśli chcesz dojść w nowe miejsca, musisz się uczyć nowych rzeczy. Jeśli każdego dnia robisz tylko to, co wczoraj, twoje życie nigdy się nie zmieni.
28 komentarze

Dziecko niechciane.

tytuł: Iluzja
autor: Barbara Tomaszewska
wydawnictwo: NovaeRes
liczba stron: 260
moja ocena: 7/10

Muszę przyznać, że rzadko sięgam po książki, które należą do gatunku powieści obyczajowych, przez co na początku podchodziłam do Iluzji z dystansem, ale lektura bardziej przypomina dramat niż typową obyczajówkę - a ten rodzaj bardzo lubię i staram się po niego sięgać, jeżeli tylko mam okazję.
Ola już od małego czuje, że jest niechcianym dzieckiem, niestety jest to prawdą, jej rodzice, czasem nieświadomie, a czasem z premedytacją pokazują dziewczynce, że jest dla nich zbędna w życiu.
Powieść już od pierwszych stron roztacza smutny, pełen cierpienia klimat. Pokazuje realia, w jakich żyje mała dziewczynka, rodzinny dom, który nie kojarzy się z ciepłem ani miłością, lecz niechęcią i smutkiem. Autorka pisze bardzo realistycznie, nie koloryzuje, pokazuje czytelnikowi szary świat, do którego można wejść i go poznać, ale w którym nikt nie chciałby zamieszkać. Książka ze względu na klimat i depresyjny nastrój nie jest koniecznie odpowiednia do czytania jesienią, ale myślę, że warta jest uwagi niejednego czytelnika!

Mając w swych oczach odłamki lodu dziewczynka nie mogła płakać, a szkoda, , ponieważ jedynie jej łzy mogły zmiękczyć serce Królowej.

A wy czytaliście tę książkę?
30 komentarze

Spotkamy się na jednej z gwiazd.


tytuł: Spotkamy się kiedyś w moim raju
autorzy: Christel i Isabell Zachert
wydawnictwo: Świat Książki
moja ocena: 8/10

Kiedyś czytałam mnóstwo książek z gatunku dramatu, ale ustąpiły one powieściom fantastycznym, po które ostatnio sięgam. Niedawno miałam okazję przypomnieć sobie stare czasy, podczas lektury powieści Spotkamy się kiedyś w moim raju.
Piętnastoletnia Isabel zaczyna odczuwać bóle, myśli, że są one spowodowane przez niedawne uderzenie. Podczas badań okazuje się, że dziewczyna jest ciężko chora. Książka jest opisem życia Isabell Zachert od momentu wykrycia nowotworu. Składa się z opowieści jej matki, które są skierowane do zmarłej dziewczyny, listów nastolatki oraz jej pamiętnika.
Powieść jest pełna emocji, nie jest na pewno lekką lekturą. Christel Zachert opisuje w niej całą chorobę swojej córki. Pokazuje nadzieję, jaką mieli wszyscy do ostatniego dnia, siłę Isabell oraz jej chęć powrotu do zdrowia. Nastolatka chciała walczyć, pomimo nieznośnego bólu, chciała przeżyć dla rodziny, która wspierała ją i była przy niej każdego dnia.
Książka idealna dla wielbicieli dramatów, bardzo dobra lektura, chociaż może niekoniecznie na wakacje, myślę, że bardziej nadałaby się na jesienny czy zimowy wieczór.
A wy czytaliście tę książkę?

38 komentarze

Przez przypadek.

tytuł: Przypadek sprawił
autor: Barbara Rybałtowska
wydawnictwo: Axis Mundi
moja ocena: 5/10

Przypadek sprawił to książka, którą chciałam przeczytać, ponieważ bardzo zaintrygował mnie jej opis, miał w sobie coś tajemniczego, co przyciągnęło mnie do tej pozycji.
Ewa ma uporządkowane życie, jednak po dramatycznych wydarzeniach, kobieta wraca pamięcią do tragedii, która miała miejsce wiele lat temu - niewyjaśnionej śmierci siostry.
Lekturę rozpoczęłam z ogromnym zapałem i chęciami, skończyłam jednak niestety nieco znudzona. Pomimo że powieść czytało się całkiem przyjemnie, miałam wrażenie, że jej większa część jest o niczym, była jak zwykła obyczajowa książka, przedstawiająca losy rodzinne. Tajemnica, którą tak bardzo chciałam poznać zniknęła gdzieś, ukryta pod opowiastkami z życia bohaterów, momentami nudnymi.
Liczyłam na inną książkę, miałam nadzieję, że będzie trzymać mnie w napięciu - niestety okazała się bardzo przeciętna - nie zachwyciła mnie, ale też nie usnęłam podczas czytania. Pomimo tego, sądzę, że dla czytelników lubiących powieści obyczajowe byłaby strzałem w dziesiątkę.
A wy czytaliście tę książkę?
38 komentarze

Kiedy pękną struny.

tytuł: Papierowe Miasta
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Tę książkę po prostu musiałam przeczytać. Po lekturze dwóch poprzednich powieści Johna Greena nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć także po Papierowe Miasta.
Quantin Jacobsen jest zwykłym nastolatkiem. W dzieciństwie spędzał wiele czasu z Margo Roth Spiegelman, ich drogi jednak się rozeszły. Aktualnie Q marzy o Margo - dziewczyna niebawem znów namiesza w jego życiu.
Jak na Johna Greena przystało książka ciekawi, bawi i wzrusza. To kolejna pozycja, którą jestem zachwycona, autor pisze w bardzo przyjazny dla młodzieży sposób. Zwraca głównie uwagę na uczucia bohaterów i ich osobowości. W tej książce szczerze mówiąc spodziewałam się nieco innego zakończenia, ale nie oznacza to, że było ono złe - wręcz przeciwnie - bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Książkę polecam szczególnie tym, którzy mają za sobą lekturę "Gwiazd naszych wina" lub "Szukając Alaski", ale myślę, że przypadnie do gustu większości czytelników. Ja zapewne sięgnę po nią jeszcze nie raz.
A wy czytaliście tę książkę?
44 komentarze

Poznajcie Alaskę.

tytuł: Szukając Alaski
autor: John Green
wydawnictwo: Znak
moja ocena: 9/10

Po lekturze Gwiazd naszych wina nie mogłam się doczekać, by przeczytać inne książki Johna Greena, więc wyszperałam w bibliotece Szukając Alaski.
Opowiada ona o Milesie, chłopaku, który rozpoczyna naukę w nowej szkole, jednocześnie zaczyna poszukiwanie "Wielkiego Być Może", jego życie zmienia się gwałtownie gdy poznaje swoich rówieśników, z którymi wkrótce się zaprzyjaźnia.
Szukając Alaski pokazuje jak człowiek z nieśmiałego, żyjącego w samotności nastolatka może stać się lubiany i cieszyć się życiem ze znajomymi. Książka udowadnia, że w naprawdę prosty sposób można opisać piękną historię. Zachwyca już przy pierwszych stronach, jest pouczającą powieścią dla młodzieży, która porusza motyw samotności, śmierci, cierpienia i niespełnionej miłości. Zdecydowanie jest to lektura obowiązkowa, szczególnie dla tych, których zachwyciły książki takie jak Gwiazd naszych wina Johna Greena i Charlie 'ego. Polecam gorąco, myślę, że nowe wydanie, które ma ukazać się w tym roku sprawi, że książka stanie się popularniejsza i zachwyci więcej osób osób.
A wy czytaliście tę książkę?



52 komentarze

Młodość, miłość, choroba.

tytuł: Gwiazd naszych wina
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Szesnastoletnia Hezel jest chora na raka, nie chodzi do szkoły, większość czasu spędza w domu. Wychodzenie jest dla niej niemałym problemem, ponieważ wszędzie musi zabierać ze sobą butlę tlenową, pomagającą jej normalnie oddychać. Namówiona przez swoją mamę wybiera się jednak na spotkanie z grupą chorej młodzieży, na którym poznaje Augustusa, chłopak sprawia, że jej życie całkowicie się zmienia.
Jeżeli można się zakochać tak naprawdę w jakiejś książce, to ja zakochałam się w tej, określenie, które jako pierwsze nasunęło mi się po jej przeczytaniu to: idealna! Bo właśnie taka jest. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia, a właściwie kilku godzin, historia w niej przedstawiona, wciągnęła mnie bez reszty. Po tej lekturze dołączyłam do grona fanów autora, jeżeli chodzi o książki dla młodzieży, to jest mistrzem w tej dziedzinie. Niby zwykła historia, dzięki niemu nabrała magii, nie obyło się bez chwil wzruszenia. Zdecydowanie jestem na tak i chcę więcej takich książek, już nie mogę się doczekać premiery kolejnej powieści Johna Greena, która ma ukazać się w czerwcu.
A wy czytaliście tę książkę?

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście