Content

Szukaj w blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
39 komentarze

Chciałabym, chciała - kwiecień/maj

Na początek chciałam przeprosić za rzadką obecność na blogu, to wszystko przez zepsuty komputer, kiedy tylko odzyskam go w normalnym stanie, wszystko wróci do normy.


Cienie ziemi Beth Revis
Uczestnicy misji docierają do nowej Ziemi, lecz towarzyszy im poczucie przeraźliwej grozy. Są osaczeni przez krwiożercze bestie i paraliżującą roślinność, zagrażają im nieznane technologie. Pojawiają się kolejne morderstwa. Czyżby planeta próbowała zabić swoich kolonizatorów?






  
Wierna Veronica Roth

Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata…Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca. Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów - odwagi, wierności, poświęcenia i miłości. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi.

 

 Korona w mroku Sarah J. Maas 
Po roku ciężkiej pracy w kopalni soli osiemnastoletnia Celaena Sardothien zdobywa pozycję królewskiej zabójczyni. Nie jest jednak lojalna względem tronu, choć ukrywa ten sekret nawet przed najbliższymi przyjaciółmi.
Nie jest jej łatwo utrzymać tę tajemnicę, zwłaszcza gdy król zleca jej zadanie, które może zniweczyć jej plany. Na domiar złego na horyzoncie majaczą groźne siły, które mogą zniszczyć cały świat i zmuszają Celaenę do dokonania wyboru.
Względem kogo okaże się lojalna i dla kogo zechce walczyć?


Ciemna strona
W antologii znajdą się specjalnie napisane, wcześniej niepublikowane, utwory takich autorów jak: Henning Mankell, Hakan Nesser, Ake Edwardsson, Asa Larsson, Per Wahloo, Johan Theorin i Eva Gabrielsson (długoletnia towarzyszka Stiega Larssona) oraz oczywiście Stieg Larsson! Opowiadania należą do różnych gatunków. Niektóre to klasyczne procedurals, przedstawiające śledztwo, które zostaje wyjaśnione na zaledwie kilkudziesięciu stronach. Są też opowiadania prowadzone z punktu widzenia mordercy i takie, przy lekturze których utożsamiamy się z ofiarą. Niektóre rozgrywają się współcześnie, inne na początku XX wieku. Asa Larsson tłem opowiadania utrzymanego w duchu Agaty Christie czyni egzotyczną krainę na północy Szwecji, Kirunę, ojczyznę swojego dziadka. Znajdziecie tu opowieści grozy, sensację, utwory psychologiczne, a nawet science fiction.Ten niezwykły zbiór pokazuje wszechstronność, różnorodność i witalność literackiej sceny kryminalnej w Szwecji.

Jeżeli chcecie upolować jakieś nowości w niższych cenach to chciałam wam polecić stronę KodyRabatowe.pl. Można na niej znaleźć wiele zniżek do popularnych sklepów i księgarni. Jestem pewna, że znajdziecie oferty, które was zainteresują. 
Kliknijcie tutaj
żeby poszukać kodów dla siebie. 



16 komentarze

Kolejne śledztwo komisarz Lund

tytuł: Dochodzenie 2
autor: David Hewson
wydawnictwo: Marginesy
liczba stron: 700
moja ocena: 9/10


Gedser, miasteczko położone na samym koniuszku duńskiej wyspy Falster. To tutaj przesiaduje i pracuje teraz Sarah Lund. Po rozwikłaniu sprawy morderstwa nastolatki Nanny Birk Larsen została usunięta z komendy głównej w Kopenhadze, by pełnić służbę w straży granicznej. W Kopenhadze zostawia rodzinę, dom, wspomnienia. Odcina się od dotychczasowego życia, ale nie na długo. W stolicy dochodzi bowiem do brutalnego morderstwa, ginie adwokat Anne Dragsholm. Lennart Brix, głowa komendy głównej w Kopenhadze jest przekonany, że to właśnie Lund potrzeba by rozwikłać tę zagadkę. Wkrótce na posterunku w Gedser zjawia się Ulrik Strange, który ma namówić komisarz do powrotu. Decyzja nie zapada od razu, jednak perspektywa wyrwania się z przestarzałego posterunku i nudnej pracy przy służbie granicznej wydaje się Lund wyjątkowo kusząca. A poza tym ta kobieta to istny wulkan energii i emocji, a wewnętrzne pragnienie dedukcji popycha ją do podjęcia wyzwania. Komisarz wyrusza więc do Kopenhagi i rozpoczyna śledztwo. Śledztwo, którym kieruje na swoich warunkach i mimo wyjątkowo wielu tajemnic doprowadza do końca. Śledztwo, które jest tak zawiłe i skomplikowane a jednocześnie tak wciągające i szokujące, że nie sposób się oderwać. Czytając dochodzenie przenosimy się w świat intryg i zagadek, głęboko skrywanych tajemnic, usytuowanych na wielu płaszczyznach. Podążając za bohaterami stajemy się świadkami coraz to nowszych i zaskakujących zdarzeń.

Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, bo odkrywanie samemu każdego najmniejszego detalu, podczas lektury sprawia niesamowitą przyjemność. 

Oto krótki przegląd miejsc i światów, w które poprowadzą was ślady zbrodni:

Kopenhaga - Park Pamięci Mindelunden, przywiązane do słupa zmasakrowane zwłoki adwokat Anne Dragsholm.

Afganistan - wojna, mieszkanie cywilów, działania duńskich sił zbrojnych, tragiczna historia, którą znają tylko jej świadkowie, znają, ale tak naprawdę nie do końca są świadomi co tak naprawdę się wydarzyło.

Scena polityczna Danii - wybór nowego ministra sprawiedliwości, debata nad wprowadzeniem ustawy antyterrorystycznej, tajemnicze kontakty byłego ministra z ofiarą morderstwa.

Świat wojskowy - życie w koszarach, rodzina wobec wojny, wojny, która odczłowiecza, powoduje niezrozumienie, niszczy wszystko co najcenniejsze. 

Dochodzenie 2 to powieść kryminalna, która jest w stanie zadowolić nawet najbardziej zatwardziałego i krytycznego kryminoluba. Fabuła jest skonstruowana genialnie. Autor wciąga nas w intrygę zdarzeń, zaprasza do zagrania w grę, której pionkami są członkowie duńskich sił zbrojnych, a na mecie czeka ich morderca. Steruje poszlakami, poddaje nam pod nos rozwiązanie, ale dokonuje tego tak zręcznie, że szybko porzucamy myśl o podejrzanym jako mordercy, a kiedy na końcu uświadamiamy sobie jak blisko byliśmy rozwikłania zagadki, budzi się w nas niesamowita energia, zaskoczenie, która sprawia, że jeszcze trzymając książkę w rękach mamy ochotę krzyknąć : Wow, to było dobre!


Chylę czoła przed panem Davidem Hewsonem. Napisać tak dobry kryminał adaptując serial telewizyjny? Nie lada wyzwanie! A on tego dokonał - podwójnie (pierwsza część Dochodzenia była równie dobra!) i z powalająco dobrym efektem. 
Kryminał dobry jest na każdą porę, dlatego jeśli zastanawiasz się nad wyborem lektury na chwilę wolnego - weekend, ferie, cokolwiek - nie wahaj się! Łap za DOCHODZENIE! I niech nie odstraszy cię duża objętość tej książki, bo po przeczytaniu tych kilkuset stron, będziesz chciał więcej i więcej.


"Śmierć była dziecku równie daleka, jak koszmar senny albo bajka. Ale tu, w tym odludnym parku w Osterbro, uwięzionym pomiędzy ruchem ulicznym a linią kolejową, leżała przyczajona niczym zgłodniałe widmo, kryjąc się w cieniach za nagrobkami i posągami, szepcząc nazwiska wycięte w zimnych kamiennych tabliczkach wmurowanych w ścianę."


11 komentarze

Kryminalny konkurs rozstrzygnięty!

Moi drodzy!
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zechcieli wziąć udział w małym kryminalnym konkursie!
Wasze pomysły na nieodpowiednie dla zbrodni miejsce były zaskakujące! Przyznaję, że pytanie nie należało do najłatwiejszych, wy jednak poradziliście sobie z nim świetnie. Wszystkie prace były naprawdę dobre, niestety zwycięzca może być tylko jeden.
Miło mi poinformować, że nagrodę zdobywa:

Catalina Panterra 

Gratulujemy! I prosimy o kontakt mailowy : ksiazkiiherbata@interia.pl
33 komentarze

Sekrety ukryte we mgle

Tytuł: Zmierzch
Autor: Johan Theorin
wydawnictwo: Czarne
liczba stron: 453
moja ocena: 10/10

Olandia. Wyspa położona na Morzu Bałtyckim u wschodnich granic południowej Szwecji. Jesienią, gdy na zimne wychłodzone podłoże wyspy, napływają masy ciepłego powietrza, tworzą się tutaj gęste mgły. Szarobura masa, rozciąga się ponad powierzchnią ziemi, przykrywając swym bezmiarem, niczym puchową kołdrą, całą przestrzeń. Nawet wytężając wzrok, nawet znając doskonale te okolice człowiek nie jest w stanie dostrzec wiele. Jest wrześniowy poranek. Pięcioletni Jens Davidsson wymyka się z gospodarstwa dziadków. Biegnie przez olandzki alvaret. W pewnym momencie traci orientację. Mgła przysłania mu drogę powrotną. I nagle wyrasta przed nim nieznajomy mężczyzna.

Mija 20 lat. Ślad po Jensie zaginął. Matka nadal nie może pogodzić się z utratą syna. Pamięć o dziecku, stale żywa, ciągle podsuwa inne scenariusze dotyczące wydarzeń z tamtej jesieni. Przejmująca rozpacz wpędza kobietę w depresję. Zamyka się w sobie, próbuje stać niewidzialna dla świata, odciąć od wszystkiego co ją otacza, ukojenia szuka w alkoholu. I nagle. Po 20 latach. Pojawia się nowy trop. Do domu starców, w którym przebywa jej ojciec, ktoś wysyła dziecięcy sandał. Poszukiwania ruszają na nowo.

”Zmierzch” to kolejny ze szwedzkich kryminałów, po który naprawdę warto sięgnąć! Książka od samego początku do końca trzyma w napięciu. I chłonie się ją zaskakująco szybko. Towarzyszyła mi w domu, w pociągu, w przerwie na zajęciach, cały czas miałam ją przy sobie i każdą wolną chwilę poświęcałam na czytanie, bo po prostu musiałam wiedzieć co dalej się wydarzy! Pełna niesamowitych zwrotów akcji i zawiłych relacji międzyludzkich, które tworzą sieć powiązanych ze sobą zależności i prowadzą do zupełnie niespodziewanego zakończenia. Dodatkowo autor zabiera nas w przeszłość. Lawiruje na granicy czasu, mącąc nam w głowach i nie pozwalając samemu rozwiązać zagadki zaginięcia małego chłopca. Ta książka to nie tylko doskonały kryminał, myślę, że docenią ją również fani thrillerów i powieści psychologicznych. To poruszająca historia rodziny, która przez dwadzieścia lat, stale próbuje wyjaśnić co stało się z małym Jensem. Rodziny wyczerpanej psychicznie, zagubionej. Rodziny, dla której tamtego jesiennego dnia świat się zatrzymał.

Gorąco polecam!

29 komentarze

Śledztwo z głosami zza światów w tle

Tytuł: Niewidzialne
autor: Heather Graham
wydawnictwo: G+J Książki
liczba stron: 331
moja ocena: 5/10

Wiekowy zajazd owiany legendą przyciąga wielu pasjonatów starych historii i poszukiwaczy skarbów. W San Antonio przed laty doszło do tragicznego wydarzenia. Z niewiadomego powodu młoda dziewczyna imieniem Rose została zamordowana. Krążą plotki, że przyczyną śmierci mógł być zaginiony klejnot. Miejsce jej zbrodni, czyli pokój w hotelu, który niedawno został nabyty i odnowiony przez niejaką Sandy Holly, wzbudza jeszcze większą ciekawość, kiedy jedna z goszczących w nim osób ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, zostawiając po sobie rozbryzganą na całe wnętrze krew. Wkrótce wychodzi na jaw, że w San Antonio już od jakiegoś czasu znikają kobiety. Wszystkie łączy pewna niesamowitość. Potrafią, w czasie seansów spirytystycznych i nie tylko, połączyć się z duchami przodków. W celu rozwikłania zagadki w mieście formułuje się grupka specjalistów, a wśród nich główni bohaterowie Kelsey i Logan, którzy także mogą poszczycić się niebywałymi umiejętnościami.

Opis kuszący, nieprawdaż? Ale w tym momencie głosik w głowie podsuwa mi pewne zdanie : never judge a book by its cover.
Ileż w tym prawdy! Intrygująca okładka, ciekawy opis. Sięgnęłam w nadziei na naprawdę dobry, pełen zwrotów akcji utwór, niestety - rozczarowałam się.

Pamiętacie moją złotą zasadę na udany kryminał (wspominałam o niej przy okazji recenzji "Dochodzenia")? Jeśli nie, to przypomnę ją szybciutko! Otóż czytając, prowadzę swoje własne śledztwo, staram się wytypować kto moim zdaniem jest mordercą. Uda się = książka przeciętna, schematyczna, przewidywalna, słowem - nuda. Nie uda się = zaskoczenie, niespodziewany zwrot akcji, w dwóch słowach - lubię to! Oczywiście czasem zdarza mi się odstąpić od tej reguły, ale przypadek musi być naprawdę wyjątkowy.

"Niewidzialne" niestety niczym mnie nie zaskoczyło, samej udało mi się rozwiązać zagadkę i myślę, że Wam również nie sprawiłoby to problemu. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, nie wymagającego skupienia i nie wnoszącego do waszego życia kompletnie niczego... ta książka sprawdzi się doskonale. Śledztwo rozwijające się w żółwim tempie, przewidywalne zakończenie, brak wyraźnych zwrotów akcji. Do tego wątek miłosny, jak dla mnie, przeraźliwie nudny. Czyta się szybko, to fakt, ale może dlatego, że chcesz po prostu wreszcie skończyć tę książkę i zabrać się za coś innego?

W gruncie rzeczy książka nie była zła. Była po prostu przeciętna. Nie spełniła moich oczekiwań. Być może oczekiwałam zbyt wiele? W myślach przeprowadziłam ze sobą rozmowę na jej temat. I wiecie do jakiego doszłam wniosku? Ta książka może być całkiem fajna, pod warunkiem że ktoś miał małą styczność z kryminałami. Na początek, w sam raz!

Ciekawią mnie Wasze opinie, ktoś już czytał "Niewidzialne" ?
20 komentarze

Jaką tajemnicę kryje w sobie testament Eleonory?

 tytuł: Testament Eleonory
autor: Artur Daniel Grabowski
wydawnictwo: Oficynka
moja ocena: 5/10
liczba stron: 258


Frankfurt nad Menem? Czemu nie? Myślę sobie, czytając opis ksiązki "Testament Eleonory". Razem z głównym bohaterem, młodym dziennikarzem Thomasem Michelem, wyruszam w podróż do miejscowości, w której mieszkała bliska przyjaciółka jego rodziny -Eleonora von Albertstein. Kobieta ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, jedyne co po niej zostaje to testament i tajemnica ukryta w liście do Thomasa. Liście, który podobno ma całkowicie odmienić jego życie. I tutaj pragnę zachęcić was do chwili refleksji. Panie i Panowie, co Waszym zdaniem kryje ten list? Zanotujcie pierwszą myśl, przypuszczam, że odgadnięcie prawdy nie sprawi wam żadnego problemu. Książka jest banalna, momentami wręcz naiwna. To bajka dla dzieci o wielkich zamczyskach, zamieszkiwanych przez duchy dawnych właścicieli. Gdyby nie kompletnie niepotrzebne wstawki erotyczne, można by polecić dzieciakom, które lubią zagadki w stylu Pana Samochodzika. Brak jakichkolwiek zwrotów akcji, praktycznie żadnego śledztwa! Niejaki komisarz Schultz pojawia się epizodycznie, robiąc zaledwie powierzchowne oględziny miejsca zbrodni, zakończone wnioskiem : "I dalej nie wiemy,co się tak naprawdę stało". A zamiast przesłuchiwać świadków i szukać mordercy, oddaje się flirtom z uroczą panią patolog, która ma jego zaloty w głębokim poważaniu. Niesamowicie prosty język sprawia, że książkę czyta się wyjątkowo szybko. Lekka lektura na weekend, dla niezbyt wymagającego czytelnika, przerywnik pomiędzy ambitniejszymi pozycjami - jak najbardziej.
Niestety im bliżej końca tym bardziej działała mi na nerwy, co tylko wpłynęło na spadek jej oceny końcowej.
23 komentarze

Kryminalne zagadki prosto z Danii

tytuł: Dochodzenie
autor: David Hewson
wydawnictwo: Marginesy
moja ocena: 8/10
liczba stron: 796

Powieść oparta na motywach scenariusza duńskiego serialu napisana przez Brytyjczyka? Z niesmakiem kręcę nosem, czytając opis książki. A jako fanka skandynawskich kryminałów z góry zakładam, że autor nie dał rady odtworzyć miejscowego klimatu Danii tak dobrze, jakby to zrobił rodowity Duńczyk. Niemniej jednak ciekawość popycha mnie w kierunku "Dochodzenia", sięgam po książkę. KSIĘGĘ właściwie. Potężne niemal 800 stronicowe wydanie zabieram ze sobą w dziewięciogodzinną podróż wiedziona radami zaczerpniętymi z internetowego artykułu, który głosił: NA PODRÓŻ NAJLEPSZY KRYMINAŁ. Zaczynam czytać. I nie mogę się oderwać. Brutalne morderstwo. W lesie na obrzeżach Kopenhagii zostaje zgwałcona i zabita młoda dziewczyna. To jedno wydarzenie obraca do góry nogami świat wielu osób. Komisarz Sarah Lund rezygnuje z przeprowadzki do innego kraju na rzecz śledztwa, rodzice zamordowanej nastolatki zdają sobie sprawę, że nie mieli pojęcia o życiu córki, a pracownicy rządu muszą odbudować swój wizerunek w oczach obywateli, kiedy wychodzą na jaw ich powiązania z zamordowaną. To jedno z najbardziej zawiłych śledztw o jakich czytałam. Co chwilę przed czytelnikiem odkrywają się nowe zaskakujące zdarzenia. Tak wiele wątków, że czasem nie sposób jest ich wszystkich ogarnąć. Dzieje się! Tajemnica goni tajemnicę, pojawiają się nowe ofiary, nawet policja nie może czuć się bezpieczna. W czasie lektury starałam się w myślach prowadzić swoje własne dochodzenie i sama znaleźć mordercę. Mam taką zasadę: jeżeli książka jest na tyle przewidywalna, że odgadnę kto nim jest, to nie jestem usatysfakcjonowana lekturą. Jednakże dla tej książki gotowa byłam te zasadę złamać. Jakieś 20 stron przed końcem byłam na 90% pewna, że udało mi się rozwiązać zagadkę... Przeżyłam szok, kiedy okazało się, że się myliłam. 

A jaki Waszym zdaniem jest przepis na udany kryminał?
48 komentarze

Polowanie na czarownice.

tytuł: Córka kata
autor: Oliver Potzsch
wydawnictwo: Esprit
liczba stron: 477
moja ocena: 6/10

Po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji o Córce kata, bardzo chciałam się z nią zapoznać i wreszcie mi się udało. Liczyłam na naprawdę dobrą powieść, która wciągnie mnie do swojego świata i nie będzie chciała wypuścić.
Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, w jednym z bawarskich miast dochodzi do serii morderstw na dzieciach, a każda z ofiar ma na ciele nietypowy tatuaż. Mieszkańcy miasta uważają to za dzieło szatana. Oskarżają akuszerkę - Martę Stechlin o popełnienie morderstw oraz bycie czarownicą.
Powieść ze względu na swoją tematykę nie należy do najlżejszych. Akcja zaczyna nakręcać się już na samym początku książki, niestety w niektórych momentach zwalnia i jednocześnie książka staje się odrobinę nudna. Podczas lektury warto zwrócić uwagę na postać kata - Jakuba Kuisla, który wbrew wszelkim wyobrażeniom o ludziach wykonujących ten zawód, jest osobą pełną współczucia i chętną do pomocy.
Córka kata jest moim zdaniem dobrą lekturą, niestety nie zachwyciła mnie, wydaje mi się jednak, że osobom lubiącym kryminały z tłem historycznym o wiele bardziej przypadłaby do gustu.
A wy czytaliście tę książkę?

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście