Content

Szukaj w blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Green. Pokaż wszystkie posty
38 komentarze

Kiedy pękną struny.

tytuł: Papierowe Miasta
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Tę książkę po prostu musiałam przeczytać. Po lekturze dwóch poprzednich powieści Johna Greena nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć także po Papierowe Miasta.
Quantin Jacobsen jest zwykłym nastolatkiem. W dzieciństwie spędzał wiele czasu z Margo Roth Spiegelman, ich drogi jednak się rozeszły. Aktualnie Q marzy o Margo - dziewczyna niebawem znów namiesza w jego życiu.
Jak na Johna Greena przystało książka ciekawi, bawi i wzrusza. To kolejna pozycja, którą jestem zachwycona, autor pisze w bardzo przyjazny dla młodzieży sposób. Zwraca głównie uwagę na uczucia bohaterów i ich osobowości. W tej książce szczerze mówiąc spodziewałam się nieco innego zakończenia, ale nie oznacza to, że było ono złe - wręcz przeciwnie - bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Książkę polecam szczególnie tym, którzy mają za sobą lekturę "Gwiazd naszych wina" lub "Szukając Alaski", ale myślę, że przypadnie do gustu większości czytelników. Ja zapewne sięgnę po nią jeszcze nie raz.
A wy czytaliście tę książkę?
44 komentarze

Poznajcie Alaskę.

tytuł: Szukając Alaski
autor: John Green
wydawnictwo: Znak
moja ocena: 9/10

Po lekturze Gwiazd naszych wina nie mogłam się doczekać, by przeczytać inne książki Johna Greena, więc wyszperałam w bibliotece Szukając Alaski.
Opowiada ona o Milesie, chłopaku, który rozpoczyna naukę w nowej szkole, jednocześnie zaczyna poszukiwanie "Wielkiego Być Może", jego życie zmienia się gwałtownie gdy poznaje swoich rówieśników, z którymi wkrótce się zaprzyjaźnia.
Szukając Alaski pokazuje jak człowiek z nieśmiałego, żyjącego w samotności nastolatka może stać się lubiany i cieszyć się życiem ze znajomymi. Książka udowadnia, że w naprawdę prosty sposób można opisać piękną historię. Zachwyca już przy pierwszych stronach, jest pouczającą powieścią dla młodzieży, która porusza motyw samotności, śmierci, cierpienia i niespełnionej miłości. Zdecydowanie jest to lektura obowiązkowa, szczególnie dla tych, których zachwyciły książki takie jak Gwiazd naszych wina Johna Greena i Charlie 'ego. Polecam gorąco, myślę, że nowe wydanie, które ma ukazać się w tym roku sprawi, że książka stanie się popularniejsza i zachwyci więcej osób osób.
A wy czytaliście tę książkę?



52 komentarze

Młodość, miłość, choroba.

tytuł: Gwiazd naszych wina
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Szesnastoletnia Hezel jest chora na raka, nie chodzi do szkoły, większość czasu spędza w domu. Wychodzenie jest dla niej niemałym problemem, ponieważ wszędzie musi zabierać ze sobą butlę tlenową, pomagającą jej normalnie oddychać. Namówiona przez swoją mamę wybiera się jednak na spotkanie z grupą chorej młodzieży, na którym poznaje Augustusa, chłopak sprawia, że jej życie całkowicie się zmienia.
Jeżeli można się zakochać tak naprawdę w jakiejś książce, to ja zakochałam się w tej, określenie, które jako pierwsze nasunęło mi się po jej przeczytaniu to: idealna! Bo właśnie taka jest. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia, a właściwie kilku godzin, historia w niej przedstawiona, wciągnęła mnie bez reszty. Po tej lekturze dołączyłam do grona fanów autora, jeżeli chodzi o książki dla młodzieży, to jest mistrzem w tej dziedzinie. Niby zwykła historia, dzięki niemu nabrała magii, nie obyło się bez chwil wzruszenia. Zdecydowanie jestem na tak i chcę więcej takich książek, już nie mogę się doczekać premiery kolejnej powieści Johna Greena, która ma ukazać się w czerwcu.
A wy czytaliście tę książkę?

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście