Content

Szukaj w blogu

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Młodość, miłość, choroba.

tytuł: Gwiazd naszych wina
autor: John Green
wydawnictwo: Bukowy Las
moja ocena: 10/10

Szesnastoletnia Hezel jest chora na raka, nie chodzi do szkoły, większość czasu spędza w domu. Wychodzenie jest dla niej niemałym problemem, ponieważ wszędzie musi zabierać ze sobą butlę tlenową, pomagającą jej normalnie oddychać. Namówiona przez swoją mamę wybiera się jednak na spotkanie z grupą chorej młodzieży, na którym poznaje Augustusa, chłopak sprawia, że jej życie całkowicie się zmienia.
Jeżeli można się zakochać tak naprawdę w jakiejś książce, to ja zakochałam się w tej, określenie, które jako pierwsze nasunęło mi się po jej przeczytaniu to: idealna! Bo właśnie taka jest. Pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia, a właściwie kilku godzin, historia w niej przedstawiona, wciągnęła mnie bez reszty. Po tej lekturze dołączyłam do grona fanów autora, jeżeli chodzi o książki dla młodzieży, to jest mistrzem w tej dziedzinie. Niby zwykła historia, dzięki niemu nabrała magii, nie obyło się bez chwil wzruszenia. Zdecydowanie jestem na tak i chcę więcej takich książek, już nie mogę się doczekać premiery kolejnej powieści Johna Greena, która ma ukazać się w czerwcu.
A wy czytaliście tę książkę?

52 komentarze:

  1. Dzięki Tobie moja lista książek "do przeczytania" wciąż rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wręcz pęka w szwach! :D

      Usuń
    2. a ja wciąż mam za mało czasu... :/

      Usuń
  2. Muszę w końcu sięgnąć po tę książkę, bo wszyscy ją zachwalają. Musi być niesamowita...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka właśnie jest. : )

      Usuń
    2. Jest niesamowita! Ja miałam wrażenie, że już nie będę płakać i książka nie wstrząśnie mną wcale, ale potem coś się stało i łzy same popłynęły. Nie jest to wesoła książka, ale jest w tym o wiele więcej prawdy o życiu.

      Usuń
    3. Ja wolę sie smiac niz plakac nad ksiazką :/

      Usuń
    4. Ja także wiele razy o niej słyszałam.

      Usuń
    5. polecam tą pozycję :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz o niej słyszę, ale zachęciłaś mnie do niej i muszę ją koniecznie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz, musisz, moim zdaniem to jest lektura obowiązkowa! : )

      Usuń
    2. Dokładnie, ja się już o tym przekonałam ;)

      Usuń
    3. Ja usłyszałam o niej m.in. dzięki pani Beacie Andrzejczuk, która tę ksiązkę wiele razy polecała.

      Usuń
  4. Wstyd, ale nie czytałam! W zasadzie to jakoś nigdy nie miałam okazji, w bilbiotece nie ma, a w takiej księgarni jak moja tym bardziej... Muszę to nadrobić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście są tylko dwie, małe i słabo wyposażone księgarenki :/ Większość książek zdobywam z internetu.

      Usuń
    2. koniecznie - przeczytałam i nie żałuję :0

      Usuń
  5. Odkąd dołączyłam do blogosfery, moja "lista życzeń" książkowych wciąż rośnie. Dzięki! Znowu muszę ją powiększyć. ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dołącz tę pozycję do swoich Must Read :)

      Usuń
  6. Bardzo chce przeczytać, nie spotkałam się jeszcze jak do tej pory z negatywną recenzją :) Jest ona na mojej liscie must have :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również do tej pory spotkałam się wyłącznie z pozytywnymi opiniami.

      Usuń
    2. wcale się nie dziwię :)

      Usuń
  7. Za książki tego autora miałem ochotę zabrać się już spory kawał czasu temu. Co mnie powstrzymało? Sam nie wiem. Wiem za to, że po tej recenzji apetyt tylko wzrósł i zdaję się słyszeć cichutkie, trochę nieśmiałe nawoływania z okolic biblioteki w bloku obok. Oby było warto! Nie omieszkam się sam napisać czegoś o tymże tytule. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałem o tej książce, nawet udało mi się przeczytać fragment. Poczułem wówczas takie ssanie w żołądku (nie, to nie głód, jak myślałem na początku :P). Chciałem więcej, nadal chcę więcej. Ale na razie u mnie krucho z kasą - kupiłem niedawno kilka książek, dlatego też mój budżet jest mizerny. Ale kiedy uzbieram kasę (albo ubłagam rodziców) popędzę do pierwszej lepszej księgarni i sięgnę po tę książkę. Przy okazji niezła recenzja - niby krótka, ale coś w niej jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam kiedy ja przeczytałam fragment - stanowczo za szybko zleciał i potem tylko myślałam o książce i czytałam na jej temat. :D Naprawdę warta zakupienia.

      Usuń
    2. Tyle książek - tak mało oszczędności, jako nasz odwieczny problem ;3

      Usuń
  9. Od dawna (czytaj - od dnia premiery) mam chęć na tę książkę, ale jak na razie nie mam możliwości jej przeczytać. Niedługo urodzinki, więc jakaś kasa może wpadnie na ten cel :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać tej książki, jednak bardzo chciałabym, aby w końcu trafiła w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszę o tej książce same pozytywy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie czytałam jej, ale dużo o niej słyszałam ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka zbiera wiele pozytywnych recenzji:) Przy okazji z pewnością po nią sięgnę:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książki tej jeszcze nie czytałam, ale mam ją w planach:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tę książkę! Jest piękna i nadal pamiętam jak śmiałam się i płakałam czytając ją :) Z pewnością jeszcze nieraz do niej wrócę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sokor jest tak cudowna - dodaję do MUST HAVE :)

      Usuń
  16. Zupełnie przypadkiem trafiłam w bibliotece na tę powieść. Nie byłam do niej przekonana, do czasu, kiedy zaczęłam czytać. To nie były łzy, pot i krew. To było piękne, ale smutne. Pokochałam każdego bohatera. Przez ostatnie sto stron nie mogłam pozbyć się guli w gardle, która na dobre się zakorzeniła. John Green umie sprawić, że czytelnik uosabia się z bohaterami książki. Polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Gwiazd naszych wina" mnie oczarowała, jeszcze nie przeczytałam powieści, która wywołałaby u mnie aż tyle emocji - po smutek, nawet przez szczęście, mimo że ciągle miałam w pamięci, że z moimi bohaterai może coś się stać. Nie będę spojlerować, ale było kilka momentów, kiedy się o nich bałam - o Izaaka równie mocno jak o Hazel czy Gusa. :( Zdecydowanie 10/10 jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze ja przecztac... Po recenzji Twoja opinia stala sie ostatecznym bodzcem :)

      Usuń
    2. Ja chyba również przeczytam, mimo, że okladka nie bardzo mi sie podoba ;/ Nie kupie, ale przeczytam ;)

      Usuń
    3. Tyle dobrych recenzji - nic, tylko schwycić i przeczytać!

      Usuń
  18. Czytałam i mimo iż mineło półtora miesiąca, to nadal nie mogę zebrać słów, aby napisać recenzję. Genialna ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, tak to jeszcze nikt nie powiedzial o tej ksiazce... Naprawdę taka piękna moze byc ta ksiazka pomimo takiej slabej okladki ....

      Usuń
    2. A ja jestem zdania, że okładka jest taka... czarująca i uczuciowa i pasuje do tytułu.

      Usuń
  19. Poruszająca historia dogłębnie. Szczerze muszę przyznać, ze przy książce duzo bardziej wole sie smiac, niz plakac. Nie wątpie w to, ze jest ona bardzo dobrą pozycja do przeczytania, ale nie wiem czy to moj styl, choc jednak moze sie skusze po twojej dobrej opnii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zostałam zachęcona, teraz tylko sięgnąć :)

      Usuń
  20. Czesto przed lektura tego typu ksiazek boje sie, ze zaczne plakac i juz nie dokoncze czytac, jestem dosc wrazliwa. Ale dzieki takim ksiazkom mozna zobaczyc jak wielkim skarbem sa nasi przyjaciele z papieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja czytając takie książki nie moge przestac o nich myslec ;/ Dlatego wybieram ksiazki ktore wzbudzaja we mnie smiech, a nie placz.. ;)

      Usuń
    2. Także jestem wrażliwa, ale nie zdarzyło mi się jeszcze płakać przy czytaniu.

      Usuń
    3. w trakcie lektury trudno było mi się powstrzymać od płaczu :)

      Usuń
  21. Przypomniało mi się ,,Nie odchodź, Julio'' czytane w wakacje 2 lata temu. Wszędzie słyszę o ,,Gwiazd naszych wina'' i myślę, że kiedyś zdecyduję się po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie - książka warta przeczytania :)

      Usuń
  22. z niecierpliwością czekam na film :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie bloga. : )
Jeżeli zostawisz po sobie ślad na pewno Cię odwiedzę.

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście