
Drodzy czytelnicy!
Ależ się poważnie zrobiło, no bo to jest taki bardzo serio post, chciałam wam powiedzieć, że...
UWAGA! UWAGA!
Dokładnie dzisiaj, w dniu 8 września blogowi stuknęło pół roku. Ale to szybko minęło, nie wierzę! W tym wyjątkowym dniu(bo w końcu nie zawsze ma się pół roku) chciałam wam wszystkim podziękować za wszystko - a dokładniej za zaglądanie, komentowanie, obserwowanie i oczywiście CZYTANIE moich wypocin. Jesteście świetni! Te małe cyferki poprawiają mi codziennie humor.
Nie będę wymieniać ile czego i owego jest, bo to jest nudne jak flaki z olejem, ale jest jedna liczba, na którą po prostu muszę zwrócić uwagę...
205 obserwatorów, szczerze powiedziawszy byłam przekonana, że w tak krótkim czasie te cyferki pokażą mi maksymalnie 100(a i to patrząc w przyszłość bardzo optymistycznie) - ja nie wiem jakim cudem uzbierało się was tyle, ale dziękuję, dziękuję, dziękuję.
Dzisiaj w dniu pięknej półrocznicy postanowiłam rozpocząć nową, stałą(przynajmniej jak na razie, jeżeli będzie mało chętnych to nie będzie stała) i mam nadzieję ciekawą akcję konkursową.
Dlaczego?
Bo moje regały się uginają, miejsca dla książek nie starcza, mają w moim(do tej pory bezpiecznym dla nich domu) coraz gorsze warunki(ścisk, mało miejsca i te sprawy), tak więc postanowiłam systematycznie oddawać wam niektóre pozycje, które już przeczytałam i jestem 100% pewna, że już do nich nie wrócę, a może komuś z was marzy się ich przeczytanie. Tak więc misiaczki moje kochane - WALKA O KSIĄŻKI SIĘ ZACZĘŁA. Żeby się o tym dowiedzieć więcej, zgłosić się i tak dalej, i tak dalej klikajcie
TUTAJ.
Poza tym to jeszcze takiego mam małego pomysła, ażeby stworzyć kolejny dział na blogu, jeszcze nie wiem jak go nazwę, bo mój mózg niestety nie działa dziś jak trzeba, jest wykończony, błaga o wolne, chce się zwolnić, bo za mało mu płacę i non stop strajkuje, w każdym razie w tym nowym dziale chciałabym wyrażać swoje opinie na różne tematy, głównie książkowe/blogowe, ewentualnie internetowe. Co myślicie?
Okey, kończę te swoje wypociny, bo stawiam stówę, że większość z was tego nie przeczyta, ale jakby się znalazły jakieś rodzynki, albo ludzie, którzy przestudiują tekst od deski do deski, to będzie miło, jeżeli się na ten ostatni temat wypowiecie.
I na koniec: DZIĘKUJĘ! Normalnie was kocham, za te wszystkie liczby, nie liczby i waszą obecność w tym dziwnym miejscu - składam ukłony.
+ Wiedziałam, że zapomnę, no wiedziałam, wiedziałam, chciałam jeszcze powiedzieć, że założyłam blogowego
ASKa jakby ktoś chciał coś spytać, pohejtować, powyzywać, wyżalić się czy ma jeszcze inną sprawę, to zapraszam.