autor: Olis Nari Lang
wydawca: Azyl
liczba stron: 590
moja ocena: 8/10
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Azyl miałam okazję przeczytać Kakrachan - debiutancką powieść polskiego autora, który ukrywa się pod pseudonimem Olis Nari Lang.
Książka opowiada o młodej Dalemie, jest ona w 17 cyklu życia, nastolatka dowiaduje się o różnych tajemniczych budowlach i przedmiotach. Czy dziewczynie uda się odkryć ich tajemnice?
Kakarachan jest pełen zagadek i niedopowiedzeń, to pierwsza powieść z gatunku historical fiction, jaką miałam okazję przeczytać - mam nadzieję, że jeszcze nie jeden taki tom wpadnie w moje ręce. Pomimo dosyć sporej liczby stron, książkę czyta się szybko i przyjemnie, nawet czcionka, która do największych nie należy, nie jest w stanie zatrzymać ciekawości czytającego. Jeżeli chodzi o samo wydanie powieści, to moim zdaniem jej największym minusem są białe strony, które jako jedyne przekonały mnie, do oderwania się co jakiś czas od lektury. Pierwszy tom serii Atlanci wciąga czytelnika, kiedy przeczyta się kilka pierwszych stron, trudno jest go odłożyć.
Muszę przyznać, że ostatnio jeżeli chodzi o polskich autorów trafiam głównie na perełki i jedną z nich jest właśnie Kakrachan.
Zdecydowanie polecam, uważam, że książka jest warta przeczytania. Myślę, że wiele osób zachwyci się tą pozycją.
Siedzieli blisko siebie, ramię w ramię, popijali świeże mleko i - co było chyba bardzo rzadkie - nie myśleli zbyt wiele. Dla Dalemy tak właśnie wyglądało szczęście.
A wy czytaliście tę książkę?

