Content

Szukaj w blogu

piątek, 5 kwietnia 2013

Broniąc historii.

tytuł: Straż
autor: Marianne Curley
wydawnictwo: Jaguar
moja ocena: 5/10

Książkę po prostu wzięłam z półki w bibliotece, ponieważ po przeczytaniu opisu wydała mi się ciekawa. Trochę zwlekałam z jej przeczytaniem, ale w końcu to zrobiłam i co się okazało?
Ethan jest nastolatkiem, który prowadzi podwójne życie - oprócz normalnego chodzenia do szkoły jest także agentem Straży, która ma za zadanie chronić historię. Chłopak dostaje nowe zadanie - staje się nauczycielem i musi wyszkolić do walki o historię siostrę jego byłego przyjaciela.
Straż jest bardzo lekką powieścią dla początkujących czytelników, czyta się ją dosyć szybko, ale niestety mnie nie zachwyciła. Niektóre niedociągnięcia rażą w oczy, momentami jest zwyczajnie nudna, może innym spodoba się bardziej, ale jak dla mnie nie zasługuje ona na wyższą ocenę niż słaba trójka. Kolejne tomy tej serii raczej sobie odpuszczę.
A wy czytaliście tę książkę?

27 komentarze:

  1. Nie miałam okazji jej czytać i po Twojej ocenie chyba za szybko tego nie zrobię ;)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie czytała, ani nie słyszałam o niej. ale jeśli nie zachwyca, to nie ma co sobie zawracać nią głowy chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale nie mam zacięcia do tej serii, dlatego raczej nie zostanę jej czytelnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygrałam kiedyś tę pozycję... i od tamtej pory stoi nieruszona na półce. Chcę się za nią wziąć... i w sumie dziwię się Twojej recenzji, bo dotychczas czytałam tylko pozytywne opinie. Po książkę i tak sięgnę, skoro ją mam w domu, ale teraz już nie wiem, ile jeszcze czasu minie do lektury jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jestem zbyt wymagająca, nie mam pojęcia, ale to, że książka nie przypadła mi do gustu, nie znaczy, że tobie też się nie spodoba. : )

      Usuń
    2. Ja też o tej czytałam pozytywne opinie. Te mniej pochlebne trafiają do mnie bardziej, bo czasami po przeczytaniu ma się zbyt wygórowaną opinię o jakiejś pozycji, a wszystko przychodzi po czasie. Wiele było książek, które mi się nie spodobały na początku, a z biegiem czasu chciała do nich wrócić - i wracałam.
      Wracając do tematu - jeśli już masz książkę na półce, to warto przeczytać. Moze rzeczywiście akurat Tobie się spodoba. :)

      Usuń
    3. Zauważyłam to również u siebię, na LC co jakiś czas modyfikuje oceny, po czasie zauważałam niedociągnięcia i minusy książek. ;)

      Usuń
    4. Tak, własnie jak czlowiek ochlonie po przeczytaniu ksiazki, to widzi wyraznie jej plusy i minusy. Ach, zauroczenie przechodzi z czasem... ;)

      Usuń
    5. Ano właśnie... Ale bywa i tak, że zachwyt nie mija, mam kilka takich lektur za sobą, które nadal są dla mnie numerem 1.

      Usuń
    6. Tak, jak także często zmieniam zdanie po jakimś czasie od przeczytania książki. Cała fabuła musi mi się ułożyć w głowie i sama sklasyfikować.

      Usuń
  5. Wypożyczyłam dawno temu tę powieść, ale przeczytałam ledwie kilka stron i powiedziałam: DOŚĆ. Nie podobał mi się język i dość naiwne postacie. Fantasy jest świetne, ale bohaterowie i fabuła muszą trzymać się kupy. A tutaj tego brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może się o nią pokuszę bo ubóstwiam książki od Jaguara ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że Jaguar ma świetne książki. Zawdzięczam im Kroniki Wardstone, a przede wszystkim Zwiadowców, serię, która mną zawładnęła. :) To chyba jedno z lepszych wydawnictw, które wpuszcza na rynek młodzieżowe powieści.

      Usuń
    2. Ja również całkiem lubię Jaguara, ale niestety ze Zwiadowcami jeszcze się nie zapoznałam. Długi cykl, a jesli mną zawładnie to wyłożę troche kasy, żeby mieć go u siebie. :(

      Usuń
    3. Ja mam wszystkie książki Johna Flanagana na własność. Potrafiłam zerwać się z lekcji w dniu premiery kolejnej części i kupić ją za ostatnie pieniądze. To moja ukochana seria i, mimo że trochę lat już mam, to nadal nie mogę się bez niej obejść.

      Usuń
    4. Ja mam tak z Anią z Zielonego Wzgórza i Harrym Potterem. Gdyby jakieś 8-9 lat temu Zwiadowcy pojawili się u mnie w domu, to pewnie dzisiaj wychwalałabym ich tak samo i byłabym bardzo zżyta.
      Jeśli chodzi o Jaguara to chciałabym dokończyć Wielką Wojnę Diabłów. Pierwsza część wywarła na mnie pozytywne wrażenie.

      Usuń
    5. Wielkiej Wojny Diabłów nie czytałam, choć miałam okazję. Podobno dobra tetralogia dla młodzieży. Zwiadowców zaczęłam czytać, jak miałam z 12 lat. A nadal ich uwielbiam. :)

      Usuń
    6. No, ja jestem już chyba za stara na takie klimaty, ale mnie wciągnęło! A przy okazji: widzę, że 11 ksiąg Zwiadowców jest u mnie w bibliotece, więc chyba pożyczę 1 tom. :D

      Usuń
    7. Mimo że język w Zwiadowcach jest prosty, to i tak czyta się książki z zapartym tchem. :3

      Usuń
    8. Właśnie i to jest to... fabuła wynagradza prostotę języka, więc nie razi on za bardzo. :)

      Usuń
  7. Aż tak źle?! Co jak co ale to o tej książce czytałam najbardziej pozytywne komentarze. Słyszałam, że potem jest juzgorzej, ale tuta spodziewałam się wyższej oceny. Dobrze jednak wiedzieć, co i jak. Początkującączytelniczką nie jestem, a nie chciałabym skończy powieści i pluć sobie w brodę, że zmarnowałam czas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedociągnięcia rażą w oczy, nudna... Odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm książka znajduje się w bibliotece, także przymierzam się do jej przeczytania, pomimo twojej średniej opinii, cóż może i być słaba, ale na pewno na nudne wieczory się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na tą pozycję się nie zdecyduję, nie mój typ, nie moja historia, a i ocena dość niska...

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tam jednak spróbuję ją przeczytać, może chociaż mnie choć trochu się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś miałam na nią ogromną ochotę. Ale z czasem coraz bardziej to zainteresowanie mi przechodzi :P

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie bloga. : )
Jeżeli zostawisz po sobie ślad na pewno Cię odwiedzę.

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście