Content

Szukaj w blogu

środa, 30 października 2013

Targi, targi i po targach.

Każdy bloger książkowy pewnie wie, co działo się w ten weekend w Krakowie, tak, tak, mam na myśli oczywiście Targi Książki. Delikatnie mówiąc: ISTNE SZALEŃSTWO!
Do godziny 11:00 było jeszcze spokojnie, ale później z każdą chwilą robiło się coraz tłoczniej i tłoczniej i tłoczniej, i tłoczniej, no dobra, przesadziłam, bardziej tłocznie, to się już chyba nie dało. Wraz z tłumem ludzi zmniejszyła się ilość powietrza na sali i zaczęło się robić coraz goręcej i goręcej i goręcej. Ale co z tego, skoro można było kupić tanie książki, a co najważniejsze spotkać wielu autorów i... blogerów! A tych drugich było zdecydowanie więcej. Udało mi się spotkać kilka ciekawych osobistości, które nawet uścisnęły moją dłoń, między innymi była to Agniecha z Książki według Agniechy, Sophie z Książki są zwierciadłem duszy..., Milena z What is Milena doing, Agata z Waniliowych Czytadeł i Basia - głowa Upadli.pl, której należą się największe podziękowania, za to, że wytrzymała ze mną najdłużej i nawet nie narzekała.

Na targach nie zrobiłam niestety żadnych zdjęć, ale mogę się pochwalić tym, co udało mi się z nich przywlec.

Tylko trzy książki - jestem z siebie bardzo dumna, ponieważ udało mi się nie wpaść w zakupowy szał i ograniczyć się do tej liczby.

Zakładki! Ta pierwsza, którą przywiózł chyba każdy, kto odwiedził targi, zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu.
Autograf Jakuba Ćwieka. *-*
I kolejny autograf Ćwieka, na drugiej części Chłopców.

Podpis pani Jolanty Kosowskiej.
Oprócz tego udało mi się jeszcze zdobyć autograf Martyny Wojciechowskiej dla Marthy Wayfarer. Poza podpisami, książkami i zakładkami przywiozłam do domu ogromny ból stóp, od chodzenia po targach w tą i z powrotem i gubienia się pomiędzy stoiskami wydawnictw, odszukiwania moich ulubionych i jeszcze gonienia za tramwajami, autobusami i pociągami. Ale było warto! Oj było!
Wy odwiedziliście targi? Podobało się?

24 komentarze:

  1. Mnie jakoś w ogóle nie ciągnęło...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne zakładki i książki - szczególnie Riordana zazdroszczę. Chciałabym się wziąć za jego książki ale brak mi czasu i funduszy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bogów olimpijskich CI strasznie zazdroszczę. Ja niestety w tym roku nie mogłam się pojawić nad czym ogromnie ubolewam..

    OdpowiedzUsuń
  4. ale zazdroszczę Ci pobytu na Targach!
    no i zakładek... są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Top musiało być przezycie :D

      Usuń
    2. A czym konkretnie się tam zajmowałaś?

      Usuń
  6. Żałuję, że nie było mnie na targach. Zazdroszczę fajnie spędzonego czasu:) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ci zazdroszczę, że mogłaś być na targach. Ech.. żałuje, że ja mam tak daleko. Zakładki i autografy boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że wszyscy uczestnicy zdobyli mnóstwo zakładek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się niestety nie udało tam być, ale może za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chciałam być, niestety nie wyszło ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam 'Złodzieja pioruna' bardzo fajna książka. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne książki, piękne zakładki, piękne autografy! Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chętnie przeczytałabym "Morze potworów" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stąd chyba "Beta" mnie interesuje, bo Riordana jakoś nie zdzierżę. :( I zazdroszczę autografów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do BETY byłabym najbardziej skłonna

      Usuń
  15. Ależ ci zazdroszczę, że byłaś na Targach Książek, muszę za rok też się wybrać, normalnie
    raj dla moli książkowych! :D Zazdroszczę zakupionych książek! ;>

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie byłam na targach ;( zakładki świetne ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ zazdroszczę! Targi to moje marzenie i obiecałam sobie, że kiedyś na nie pojadę - oby się spełniło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę! Zawsze chciałam być na Targach! Ale zawsze wtedy albo byłam chora, albo w szpitalu na kolejnych kroplówkach albo coś. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się na takie Targi trafić
    A skoro książki taniej - to po ile tak mniej więcej?

    OdpowiedzUsuń
  19. Również posiadam autograf Martyny Wojciechowskiej. :) Mam zamiar pojawić się z koleżanką na tegorocznych targach książki. :) Pogratulować ilości zdobytych zakładek. :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie bloga. : )
Jeżeli zostawisz po sobie ślad na pewno Cię odwiedzę.

Czytelnicy:

Facebook

Było tu...

Przenieś się w czasie:

Kaśka podrywaczka - Marta Fox

Zaglądam:

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wina Gwen Frost

Czwarta część serii Akademia Mitu.

Przed moimi oczyma mignęła twarz – najpotworniejsza, jaką kiedykolwiek ujrzałam. Mimo że ze wszystkich sił starałam się zapomnieć o tym, co się stało, widziałam go wszędzie. To był Loki – bóg złoczyńca, którego uwolniłam wbrew własnej woli. Powinnam była zgadnąć, że moja pierwsza prawdziwa randka z Loganem Quinnem zakończy się kompletną porażką. Gdybyśmy wpadli w zasadzkę żniwiarzy albo wdali się w jakąś przypadkową bójkę, byłabym mniej zaskoczona. Ale dać się aresztować podczas popijania kawy w modnej knajpie?Tego nie przewidziałam. Zostałam oskarżona o dobrowolne udzielenie pomocy żniwiarzom w uwolnieniu Lokiego z więzienia – a osobą, która prowadzi przeciw mnie rozprawę jest Linus Quinn, ojciec Logana. Najgorsze, że niemal wszyscy w akademii uważają mnie za winną tej zbrodni. Jeśli mam z tego wyjść cało i zdrowo, muszę się sama zatroszczyć o obronę…

Książka w mieście